20 000 gatunków pszczół

Choć bez trudu godzimy się z istnieniem ponad 20 tysięcy gatunków pszczół, ludzka różnorodność wielu osobom wydaje się trudna do zaakceptowania. Na własnej skórze przekonuje się o tym ośmioletnia Lucía, do której – wyraźnie wbrew jej woli – większość krewnych wciąż zwraca się urzędowym imieniem Aitor. W trakcie spędzanych w baskijskiej wiosce wakacji bohaterka konfrontuje się ze skrajnie odmiennymi postawami – od wyraźnej niechęci ze strony konserwatywnej babki, przez bierność zagubionej mamy. Wytrwale broniąca własnej tożsamości Lucía zyskuje jednak zaskakującą sojuszniczkę – opiekującą się tytułowymi pszczołami, żyjącą w zgodzie z naturą ciocię.

Brak wydarzeń

Czy namiętność może mieć smak? Wietnamsko-francuski reżyser Tran Anh Hung („Rykszarz", „Zapach zielonej papai") udowadnia, że zdecydowanie tak! „Bulion i inne namiętności" (nagroda za reżyserię na festiwalu w Cannes) wciąga w świat doskonałej francuskiej kuchni, ale przede wszystkim w zmysłowy sposób pokazuje, że poprzez potrawy, smaki i aromaty można wyrazić najgłębsze uczucia.

Bohaterami osadzonego w drugiej połowie XIX wieku filmu są znakomita kucharka Eugénie (Juliette Binoche) i znany smakosz, gastronom Dodin (Benoît Magimel). Od 20 lat razem gotują, tworzą przepisy i wydają wielkie przyjęcia. Rozmawiają ze sobą głównie za pośrednictwem potraw, przygotowując wspaniałe buliony, sosy, przepiórki, turboty, warzywa z własnego ogrodu czy spektakularne desery. Świat, który wspólnie tworzą, pomaga im przetrwać najtrudniejsze życiowe momenty, a ich relacja przez lata ewoluuje.

Tran Anh Hung, luźno opierając scenariusz na powieści Marcela Rouffa i inspirując się autentyczną postacią Anthelme'a Brillata-Savarina, łączy romans z poetyckim kinem kulinarnym. Udowadnia również, że kino może oddawać niezwykły smak i aromat potraw, tak aby widz mógł rozkoszować się każdym ujęciem. Za oprawę kulinarną „Bulionu i innych namiętności" odpowiada Pierre Gagnaire, słynny francuski szef kuchni. Od czasów „Uczty Babette" nie było w kinach tak smakowitego filmu. Bon appétit!

Zapraszamy na największą ewangeliczną pomyłkę w historii! „Żywot Briana” według Monty Pythona, grupy niepoprawnych komików z Wielkiej Brytanii, to wyjątkowo nieortodoksyjna przypowieść biblijna. Choć film kończy się sceną ukrzyżowania, wyjdziecie z kina, gwiżdżąc absurdalną piosenkę „Always Look on the Bright Side of Life” („Zawsze patrz na jasną stronę życia”).

Kinowy seans „Żywota Briana” po latach to wyjątkowa okazja, by na wielkim ekranie zobaczyć legendarne już spory między Frontem Wyzwolenia Judei a Judejskim Frontem Ludowym (pamiętajcie, to dwie zupełnie różne frakcje!). Odwiedzimy też pałac Poncjusza Piłata, który ma drobną wadę wymowy i być może zechce: „uwolnić Błajana”, jeśli go ładnie o to poprosicie. Warto też zadać sobie fundamentalne pytanie: „Co takiego zrobili dla nas Rzymianie?”.

Bohaterem filmu jest rówieśnik Jezusa, który urodził się tej samej nocy w Betlejem, ale w sąsiedniej stajence. Losy chłopca o imieniu Brian są przewrotną paralelą losów Chrystusa. Także zostaje uznany za Mesjasza i także kończy na krzyżu. Pierwotny tytuł filmu brzmiał „Jezus Chrystus. Żądza chwały”. Postać Briana pojawiła się później, a dzieło miało nosić nazwę „Ewangelia według Świętego Briana” lub „Brian z Nazaretu”.

Choć premiera w 1979 roku wywołała skandal, dziś „Żywot Briana” jest niekwestionowanym klasykiem. To inteligentna satyra, która nie wyśmiewa szczerej wiary, lecz ludzką głupotę, dogmatyzm, fanatyzm i ślepe podążanie za tłumem. Kpi także z hollywoodzkich produkcji o tematyce biblijnej. Warto dodać, że w filmie pojawia się postać samego Jezusa. Jest on przedstawiony tradycyjnie i z szacunkiem, a komizm w scenach z nim nie wynika z jego zachowania, lecz z reakcji tłumu.

Polly i Tim wraz z trójką dzieci to współczesna rodzina, która staje przed koniecznością przeprowadzenia się na odległą angielską prowincję. Wkrótce po przyjeździe okazuje się, że najmłodsi muszą obejść się bez Wi-Fi i ukochanych elektronicznych gadżetów oraz odkryć uroki świata na świeżym powietrzu. Podczas eksploracji okolicznych lasów trafiają na niezwykłe drzewo, zamieszkane przez barwne, ekscentryczne istoty. Jeśli odważą się wspiąć na jego szczyt, czekają na nie fantastyczne krainy, pełne zapierających dech przygód. Dzięki magicznym doświadczeniom rodzina na nowo uczy się bycia razem i odkrywa, jak ważne jest wzajemne wsparcie i bliskość.

„Drzewo magii” to spektakularna i pełna ciepła ekranizacja na podstawie uwielbianej serii książek dla dzieci autorstwa Enit Blydon. W barwnej opowieści w role rodziców wcielają się laureat Złotego Globu, nominowany do Oscara Andrew Garfield („Sztuka pięknego życia”, „Spider Man: Bez drogi do domu”) oraz lauretka Złotego Globu Claire Foy („The Crown”). Towarzyszą im m.in. Nicola Coughlan – gwiazda serialu „Bridgertonowie”, hipnotyzująca w „Diunie” Rebecca Ferguson oraz niezapomniana z serialu „Reniferek” Jessica Gunning. Scenariusz jest dziełem Simon Farnaby’ego, współscenarzysty hitów "Paddington 2" i „Wonka".

Oryginalny tytuł: THE MAGIC FARAWAY TREE
Reżyseria: Ben Gregor
Obsada: Andrew Garfield („Sztuka pięknego życia”), Claire Foy (serial „The Crown”) Rebecca Ferguson („Diuna”), Nicola Coughlan (serial „Brigertonowie”), Jessica Gunning (serial „Reniferek”)

Bohaterka filmu to dojrzała, wyzwolona kobieta – złodziejka, kochanka i niespełniona pisarka. Aby związać koniec z końcem, Goliarda (Valeria Golino) jest w stanie wiele zaryzykować. Gdy w końcu trafia do więzienia, zaprzyjaźnia się z młodszymi od siebie kobietami. Po wyjściu na wolność, w trakcie upalnego rzymskiego lata, dzięki nim odrodzi się na nowo. Na tle burzliwych realiów Włoch lat 80., w cieniu ideologii, represji i rozczarowań, „Wolność po włosku” stawia pytanie o możliwość autentycznej wolności. Czy kobieta może odnaleźć swoje miejsce w świecie, który próbuje ją zamknąć w jednej z patriarchalnych ról?

 

"Wolność po włosku" to elektryzujący portret wybitnej włoskiej pisarki Goliardy Sapienzy, jednej z najbardziej niezwykłych kobiet lat 80. – niepokornej outsiderki wymykającej się wszelkim kategoriom, która latami czekała na odkrycie. Prezentowany na MFF w Cannes, najnowszy film Mario Martone („Nostalgia”) to opowieść o przyjaźni, siostrzeństwie i potrzebie wolności.

Reżyseria: Mario Martone
Występują: Valeria Golino, Matilda De Angelis, Elodie, Corrado Fortuna, Stefano Dionisi, Antonio Gerardi

Gatunek: dramat, biograficzny

Generic filters
Kino Teatr Apollo - Poznań
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.