
„Jak to jest być skrybą, dobrze?” To pytanie fani Asterixa i Obelixa: Misji Kleopatry zadają sobie gdzieś tak od starożytności. Piramidalnie śmieszna komedia powraca w nowej wersji odrestaurowanej 4K z oryginalnym, kultowym polskim dubbingiem! Najbardziej lubiana przez publiczność część cyklu to błyskotliwa adaptacja komiksów René Goscinnego i Alberta Uderzo o przygodach nieustraszonych Galów.
Starożytna Aleksandria. Kleopatra (Monica Bellucci) zakłada się z Juliuszem Cezarem, że Egipcjanie w trzy miesiące wybudują mu wielki pałac. Architektem powołanym do tego niemożliwego zadania jest niepozorny Numernabis (Jamel Debbouze) – jeśli zawiedzie, stanie się pożywką dla krokodyli. Pomoc dla budowniczych może nadejść tylko z jednej strony: od mieszającego magiczną miksturę Panoramiksa oraz jego druhów, Asteriksa (Christian Clavier) i Obeliksa (Gérard Depardieu). Czy wspólnie wygrają oni z czasem, złośliwymi przeciwnikami i dumnymi Rzymianami?
Szalona komedia Alaina Chabata ma grono wiernych wielbicieli na całym świecie, ale szczególnie dobrze zadomowiła się w Polsce. Spektakularne tłumaczenie dialogów autorstwa Bartosza Wierzbięty oraz genialne głosy polskich aktorów (m.in. Cezary Pazura, Wiktor Zborowski, Mieczysław Morański, Magdalena Wójcik) sprawiły, że Asterix i Obelix: Misja Kleopatra to film-fenomen, chyba najbardziej dowcipna rozrywka wszech czasów oraz dzieło-mem, do którego nawiązania nie mają końca. Od „Widać mnie, nie widać mnie” do „A rodzina zdrowa?” – wszyscy rozmawiamy dziś dialogami z Misji Kleopatry.
Zapraszamy do kin na wakacje all inclusive w starożytnym Egipcie: dla całej rodziny!

„Jak to jest być skrybą, dobrze?” To pytanie fani Asterixa i Obelixa: Misji Kleopatry zadają sobie gdzieś tak od starożytności. Piramidalnie śmieszna komedia powraca w nowej wersji odrestaurowanej 4K z oryginalnym, kultowym polskim dubbingiem! Najbardziej lubiana przez publiczność część cyklu to błyskotliwa adaptacja komiksów René Goscinnego i Alberta Uderzo o przygodach nieustraszonych Galów.
Starożytna Aleksandria. Kleopatra (Monica Bellucci) zakłada się z Juliuszem Cezarem, że Egipcjanie w trzy miesiące wybudują mu wielki pałac. Architektem powołanym do tego niemożliwego zadania jest niepozorny Numernabis (Jamel Debbouze) – jeśli zawiedzie, stanie się pożywką dla krokodyli. Pomoc dla budowniczych może nadejść tylko z jednej strony: od mieszającego magiczną miksturę Panoramiksa oraz jego druhów, Asteriksa (Christian Clavier) i Obeliksa (Gérard Depardieu). Czy wspólnie wygrają oni z czasem, złośliwymi przeciwnikami i dumnymi Rzymianami?
Szalona komedia Alaina Chabata ma grono wiernych wielbicieli na całym świecie, ale szczególnie dobrze zadomowiła się w Polsce. Spektakularne tłumaczenie dialogów autorstwa Bartosza Wierzbięty oraz genialne głosy polskich aktorów (m.in. Cezary Pazura, Wiktor Zborowski, Mieczysław Morański, Magdalena Wójcik) sprawiły, że Asterix i Obelix: Misja Kleopatra to film-fenomen, chyba najbardziej dowcipna rozrywka wszech czasów oraz dzieło-mem, do którego nawiązania nie mają końca. Od „Widać mnie, nie widać mnie” do „A rodzina zdrowa?” – wszyscy rozmawiamy dziś dialogami z Misji Kleopatry.
Zapraszamy do kin na wakacje all inclusive w starożytnym Egipcie: dla całej rodziny!



Pedro Almodóvar powraca w szczytowej formie z jednym ze swoich najbardziej osobistych filmów. W „Gorzkich świętach” - jego pierwszej od 5 lat hiszpańskojęzycznej produkcji - jest wszystko, za co widzowie kochają jego kino: namiętność, intensywne kolory, przewrotny humor i pełnokrwiste postaci, które wymykają się prostym schematom. Na ekranie pojawiają się aktorzy i aktorki znani z wcześniejszych filmów reżysera: Bárbara Lennie, Leonardo Sbaraglia, Victoria Luengo, Aitana Sánchez-Gijón, Milena Smit oraz jedna z najważniejszych muz Almodóvara – Rossy de Palma.
Bohaterką filmu jest czterdziestoletnia Elza (Bárbara Lennie), która po śmierci matki rzuca się w wir pracy, nie pozwalając sobie na żałobę. Dopiero atak paniki zmusza ją do zatrzymania się i wyruszenia w podróż, która stanie się konfrontacją z przeszłością, utraconymi relacjami i niespełnionymi pragnieniami. Z przypadkowych spotkań, emocjonalnych zwrotów i splatających się życiorysów Almodóvar tka opowieść o tym, jak pamięć, fikcja i pragnienie nieustannie przepisują nasze życie.
„Gorzkie święta” to szczególny prezent dla tych, którzy dorastali z kinem hiszpańskiego mistrza – od „Kobiet na skraju załamania nerwowego”, przez „Wszystko o mojej matce” i „Porozmawiaj z nią”, po „Volver”, „Przerwane objęcia” i „Ból i blask”. To także film, który idzie o krok dalej: jeszcze mocniej pokazuje, że każdy z nas nie tylko przeżywa własną historię, ale też bez końca ją sobie opowiada. Almodóvar składa tu poruszające wyznanie wiary w siłę kina, pamięci i narracji.

Pedro Almodóvar powraca w szczytowej formie z jednym ze swoich najbardziej osobistych filmów. W „Gorzkich świętach” - jego pierwszej od 5 lat hiszpańskojęzycznej produkcji - jest wszystko, za co widzowie kochają jego kino: namiętność, intensywne kolory, przewrotny humor i pełnokrwiste postaci, które wymykają się prostym schematom. Na ekranie pojawiają się aktorzy i aktorki znani z wcześniejszych filmów reżysera: Bárbara Lennie, Leonardo Sbaraglia, Victoria Luengo, Aitana Sánchez-Gijón, Milena Smit oraz jedna z najważniejszych muz Almodóvara – Rossy de Palma.
Bohaterką filmu jest czterdziestoletnia Elza (Bárbara Lennie), która po śmierci matki rzuca się w wir pracy, nie pozwalając sobie na żałobę. Dopiero atak paniki zmusza ją do zatrzymania się i wyruszenia w podróż, która stanie się konfrontacją z przeszłością, utraconymi relacjami i niespełnionymi pragnieniami. Z przypadkowych spotkań, emocjonalnych zwrotów i splatających się życiorysów Almodóvar tka opowieść o tym, jak pamięć, fikcja i pragnienie nieustannie przepisują nasze życie.
„Gorzkie święta” to szczególny prezent dla tych, którzy dorastali z kinem hiszpańskiego mistrza – od „Kobiet na skraju załamania nerwowego”, przez „Wszystko o mojej matce” i „Porozmawiaj z nią”, po „Volver”, „Przerwane objęcia” i „Ból i blask”. To także film, który idzie o krok dalej: jeszcze mocniej pokazuje, że każdy z nas nie tylko przeżywa własną historię, ale też bez końca ją sobie opowiada. Almodóvar składa tu poruszające wyznanie wiary w siłę kina, pamięci i narracji.



Pedro Almodóvar powraca w szczytowej formie z jednym ze swoich najbardziej osobistych filmów. W „Gorzkich świętach” - jego pierwszej od 5 lat hiszpańskojęzycznej produkcji - jest wszystko, za co widzowie kochają jego kino: namiętność, intensywne kolory, przewrotny humor i pełnokrwiste postaci, które wymykają się prostym schematom. Na ekranie pojawiają się aktorzy i aktorki znani z wcześniejszych filmów reżysera: Bárbara Lennie, Leonardo Sbaraglia, Victoria Luengo, Aitana Sánchez-Gijón, Milena Smit oraz jedna z najważniejszych muz Almodóvara – Rossy de Palma.
Bohaterką filmu jest czterdziestoletnia Elza (Bárbara Lennie), która po śmierci matki rzuca się w wir pracy, nie pozwalając sobie na żałobę. Dopiero atak paniki zmusza ją do zatrzymania się i wyruszenia w podróż, która stanie się konfrontacją z przeszłością, utraconymi relacjami i niespełnionymi pragnieniami. Z przypadkowych spotkań, emocjonalnych zwrotów i splatających się życiorysów Almodóvar tka opowieść o tym, jak pamięć, fikcja i pragnienie nieustannie przepisują nasze życie.
„Gorzkie święta” to szczególny prezent dla tych, którzy dorastali z kinem hiszpańskiego mistrza – od „Kobiet na skraju załamania nerwowego”, przez „Wszystko o mojej matce” i „Porozmawiaj z nią”, po „Volver”, „Przerwane objęcia” i „Ból i blask”. To także film, który idzie o krok dalej: jeszcze mocniej pokazuje, że każdy z nas nie tylko przeżywa własną historię, ale też bez końca ją sobie opowiada. Almodóvar składa tu poruszające wyznanie wiary w siłę kina, pamięci i narracji.

Pedro Almodóvar powraca w szczytowej formie z jednym ze swoich najbardziej osobistych filmów. W „Gorzkich świętach” - jego pierwszej od 5 lat hiszpańskojęzycznej produkcji - jest wszystko, za co widzowie kochają jego kino: namiętność, intensywne kolory, przewrotny humor i pełnokrwiste postaci, które wymykają się prostym schematom. Na ekranie pojawiają się aktorzy i aktorki znani z wcześniejszych filmów reżysera: Bárbara Lennie, Leonardo Sbaraglia, Victoria Luengo, Aitana Sánchez-Gijón, Milena Smit oraz jedna z najważniejszych muz Almodóvara – Rossy de Palma.
Bohaterką filmu jest czterdziestoletnia Elza (Bárbara Lennie), która po śmierci matki rzuca się w wir pracy, nie pozwalając sobie na żałobę. Dopiero atak paniki zmusza ją do zatrzymania się i wyruszenia w podróż, która stanie się konfrontacją z przeszłością, utraconymi relacjami i niespełnionymi pragnieniami. Z przypadkowych spotkań, emocjonalnych zwrotów i splatających się życiorysów Almodóvar tka opowieść o tym, jak pamięć, fikcja i pragnienie nieustannie przepisują nasze życie.
„Gorzkie święta” to szczególny prezent dla tych, którzy dorastali z kinem hiszpańskiego mistrza – od „Kobiet na skraju załamania nerwowego”, przez „Wszystko o mojej matce” i „Porozmawiaj z nią”, po „Volver”, „Przerwane objęcia” i „Ból i blask”. To także film, który idzie o krok dalej: jeszcze mocniej pokazuje, że każdy z nas nie tylko przeżywa własną historię, ale też bez końca ją sobie opowiada. Almodóvar składa tu poruszające wyznanie wiary w siłę kina, pamięci i narracji.



Benjamin Braddock właśnie skończył studia. Teoretycznie powinien mieć plan na przyszłość i z entuzjazmem wkraczać w dorosłość. Problem w tym, że nie ma pojęcia, co dalej. Zagubiony w świecie oczekiwań rodziców i dobrych rad, próbuje odnaleźć własną drogę. Dodatkowo sytuacja komplikuje się, gdy Benjamin wdaje się w romans z panią Robinson, przyjaciółką swoich rodziców, a następnie poznaje jej córkę, Elaine.
Błyskotliwy, zabawny i zaskakująco aktualny film Mike’a Nicholsa stał się jednym z symboli młodzieńczego buntu i początkiem nowej ery w amerykańskim kinie. Z niezapomnianą rolą Dustina Hoffmana i kultową muzyką Simon & Garfunkel, „Absolwent” trafia do kolejnych pokoleń widzów poszukujących odpowiedzi na te same pytania o dorosłość, miłość i życiowe wybory. Choć „Absolwent” powstał w 1967 roku, trudno oprzeć się wrażeniu, że Benjamin mógłby być bohaterem współczesnych czasów.
Klasyczne dzieło nowego Hollywood
Film miał premierę w 1967 roku i szybko stał się jednym z największych sukcesów artystycznych oraz komercyjnych swojej epoki. Uznawany jest za jeden z tytułów, które zapoczątkowały erę Nowego Hollywood – kina bardziej odważnego, autorskiego i skierowanego do młodej publiczności.
Reżyser Mike Nichols otrzymał za film Oscara za najlepszą reżyserię, a sam „Absolwent” zdobył siedem nominacji do Nagrody Akademii.
Dustin Hoffman i rola życia
W roli Benjamina Braddocka wystąpił Dustin Hoffman, dla którego „Absolwent” okazał się przełomem w karierze. Jego kreacja na zawsze zmieniła sposób przedstawiania młodych bohaterów w amerykańskim kinie. Hoffman stworzył postać niepewną siebie, zagubioną i daleką od stereotypowego hollywoodzkiego amanta, stając się symbolem nowego pokolenia.
Muzyka, która przeszła do historii
Nieodłącznym elementem filmu są utwory duetu Simon & Garfunkel, w tym legendarne „Mrs. Robinson” oraz „The Sound of Silence”. Ścieżka dźwiękowa stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych soundtracków w historii kina i do dziś pozostaje nierozerwalnie związana z filmem.

Benjamin Braddock właśnie skończył studia. Teoretycznie powinien mieć plan na przyszłość i z entuzjazmem wkraczać w dorosłość. Problem w tym, że nie ma pojęcia, co dalej. Zagubiony w świecie oczekiwań rodziców i dobrych rad, próbuje odnaleźć własną drogę. Dodatkowo sytuacja komplikuje się, gdy Benjamin wdaje się w romans z panią Robinson, przyjaciółką swoich rodziców, a następnie poznaje jej córkę, Elaine.
Błyskotliwy, zabawny i zaskakująco aktualny film Mike’a Nicholsa stał się jednym z symboli młodzieńczego buntu i początkiem nowej ery w amerykańskim kinie. Z niezapomnianą rolą Dustina Hoffmana i kultową muzyką Simon & Garfunkel, „Absolwent” trafia do kolejnych pokoleń widzów poszukujących odpowiedzi na te same pytania o dorosłość, miłość i życiowe wybory. Choć „Absolwent” powstał w 1967 roku, trudno oprzeć się wrażeniu, że Benjamin mógłby być bohaterem współczesnych czasów.
Klasyczne dzieło nowego Hollywood
Film miał premierę w 1967 roku i szybko stał się jednym z największych sukcesów artystycznych oraz komercyjnych swojej epoki. Uznawany jest za jeden z tytułów, które zapoczątkowały erę Nowego Hollywood – kina bardziej odważnego, autorskiego i skierowanego do młodej publiczności.
Reżyser Mike Nichols otrzymał za film Oscara za najlepszą reżyserię, a sam „Absolwent” zdobył siedem nominacji do Nagrody Akademii.
Dustin Hoffman i rola życia
W roli Benjamina Braddocka wystąpił Dustin Hoffman, dla którego „Absolwent” okazał się przełomem w karierze. Jego kreacja na zawsze zmieniła sposób przedstawiania młodych bohaterów w amerykańskim kinie. Hoffman stworzył postać niepewną siebie, zagubioną i daleką od stereotypowego hollywoodzkiego amanta, stając się symbolem nowego pokolenia.
Muzyka, która przeszła do historii
Nieodłącznym elementem filmu są utwory duetu Simon & Garfunkel, w tym legendarne „Mrs. Robinson” oraz „The Sound of Silence”. Ścieżka dźwiękowa stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych soundtracków w historii kina i do dziś pozostaje nierozerwalnie związana z filmem.



„Jak to jest być skrybą, dobrze?” To pytanie fani Asterixa i Obelixa: Misji Kleopatry zadają sobie gdzieś tak od starożytności. Piramidalnie śmieszna komedia powraca w nowej wersji odrestaurowanej 4K z oryginalnym, kultowym polskim dubbingiem! Najbardziej lubiana przez publiczność część cyklu to błyskotliwa adaptacja komiksów René Goscinnego i Alberta Uderzo o przygodach nieustraszonych Galów.
Starożytna Aleksandria. Kleopatra (Monica Bellucci) zakłada się z Juliuszem Cezarem, że Egipcjanie w trzy miesiące wybudują mu wielki pałac. Architektem powołanym do tego niemożliwego zadania jest niepozorny Numernabis (Jamel Debbouze) – jeśli zawiedzie, stanie się pożywką dla krokodyli. Pomoc dla budowniczych może nadejść tylko z jednej strony: od mieszającego magiczną miksturę Panoramiksa oraz jego druhów, Asteriksa (Christian Clavier) i Obeliksa (Gérard Depardieu). Czy wspólnie wygrają oni z czasem, złośliwymi przeciwnikami i dumnymi Rzymianami?
Szalona komedia Alaina Chabata ma grono wiernych wielbicieli na całym świecie, ale szczególnie dobrze zadomowiła się w Polsce. Spektakularne tłumaczenie dialogów autorstwa Bartosza Wierzbięty oraz genialne głosy polskich aktorów (m.in. Cezary Pazura, Wiktor Zborowski, Mieczysław Morański, Magdalena Wójcik) sprawiły, że Asterix i Obelix: Misja Kleopatra to film-fenomen, chyba najbardziej dowcipna rozrywka wszech czasów oraz dzieło-mem, do którego nawiązania nie mają końca. Od „Widać mnie, nie widać mnie” do „A rodzina zdrowa?” – wszyscy rozmawiamy dziś dialogami z Misji Kleopatry.
Zapraszamy do kin na wakacje all inclusive w starożytnym Egipcie: dla całej rodziny!

„Jak to jest być skrybą, dobrze?” To pytanie fani Asterixa i Obelixa: Misji Kleopatry zadają sobie gdzieś tak od starożytności. Piramidalnie śmieszna komedia powraca w nowej wersji odrestaurowanej 4K z oryginalnym, kultowym polskim dubbingiem! Najbardziej lubiana przez publiczność część cyklu to błyskotliwa adaptacja komiksów René Goscinnego i Alberta Uderzo o przygodach nieustraszonych Galów.
Starożytna Aleksandria. Kleopatra (Monica Bellucci) zakłada się z Juliuszem Cezarem, że Egipcjanie w trzy miesiące wybudują mu wielki pałac. Architektem powołanym do tego niemożliwego zadania jest niepozorny Numernabis (Jamel Debbouze) – jeśli zawiedzie, stanie się pożywką dla krokodyli. Pomoc dla budowniczych może nadejść tylko z jednej strony: od mieszającego magiczną miksturę Panoramiksa oraz jego druhów, Asteriksa (Christian Clavier) i Obeliksa (Gérard Depardieu). Czy wspólnie wygrają oni z czasem, złośliwymi przeciwnikami i dumnymi Rzymianami?
Szalona komedia Alaina Chabata ma grono wiernych wielbicieli na całym świecie, ale szczególnie dobrze zadomowiła się w Polsce. Spektakularne tłumaczenie dialogów autorstwa Bartosza Wierzbięty oraz genialne głosy polskich aktorów (m.in. Cezary Pazura, Wiktor Zborowski, Mieczysław Morański, Magdalena Wójcik) sprawiły, że Asterix i Obelix: Misja Kleopatra to film-fenomen, chyba najbardziej dowcipna rozrywka wszech czasów oraz dzieło-mem, do którego nawiązania nie mają końca. Od „Widać mnie, nie widać mnie” do „A rodzina zdrowa?” – wszyscy rozmawiamy dziś dialogami z Misji Kleopatry.
Zapraszamy do kin na wakacje all inclusive w starożytnym Egipcie: dla całej rodziny!

Zawrotna komedia, w której bieg komicznych wydarzeń wciąż wymyka się spod kontroli! „Kiedy kota nie ma...” od lat bawi widzów do łez! Zapraszamy na tę znakomitą komedię teatralną.

Zawrotna komedia, w której bieg komicznych wydarzeń wciąż wymyka się spod kontroli! „Kiedy kota nie ma...” od lat bawi widzów do łez! Zapraszamy na tę znakomitą komedię teatralną.

Benjamin Braddock właśnie skończył studia. Teoretycznie powinien mieć plan na przyszłość i z entuzjazmem wkraczać w dorosłość. Problem w tym, że nie ma pojęcia, co dalej. Zagubiony w świecie oczekiwań rodziców i dobrych rad, próbuje odnaleźć własną drogę. Dodatkowo sytuacja komplikuje się, gdy Benjamin wdaje się w romans z panią Robinson, przyjaciółką swoich rodziców, a następnie poznaje jej córkę, Elaine.
Błyskotliwy, zabawny i zaskakująco aktualny film Mike’a Nicholsa stał się jednym z symboli młodzieńczego buntu i początkiem nowej ery w amerykańskim kinie. Z niezapomnianą rolą Dustina Hoffmana i kultową muzyką Simon & Garfunkel, „Absolwent” trafia do kolejnych pokoleń widzów poszukujących odpowiedzi na te same pytania o dorosłość, miłość i życiowe wybory. Choć „Absolwent” powstał w 1967 roku, trudno oprzeć się wrażeniu, że Benjamin mógłby być bohaterem współczesnych czasów.
Klasyczne dzieło nowego Hollywood
Film miał premierę w 1967 roku i szybko stał się jednym z największych sukcesów artystycznych oraz komercyjnych swojej epoki. Uznawany jest za jeden z tytułów, które zapoczątkowały erę Nowego Hollywood – kina bardziej odważnego, autorskiego i skierowanego do młodej publiczności.
Reżyser Mike Nichols otrzymał za film Oscara za najlepszą reżyserię, a sam „Absolwent” zdobył siedem nominacji do Nagrody Akademii.
Dustin Hoffman i rola życia
W roli Benjamina Braddocka wystąpił Dustin Hoffman, dla którego „Absolwent” okazał się przełomem w karierze. Jego kreacja na zawsze zmieniła sposób przedstawiania młodych bohaterów w amerykańskim kinie. Hoffman stworzył postać niepewną siebie, zagubioną i daleką od stereotypowego hollywoodzkiego amanta, stając się symbolem nowego pokolenia.
Muzyka, która przeszła do historii
Nieodłącznym elementem filmu są utwory duetu Simon & Garfunkel, w tym legendarne „Mrs. Robinson” oraz „The Sound of Silence”. Ścieżka dźwiękowa stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych soundtracków w historii kina i do dziś pozostaje nierozerwalnie związana z filmem.

Benjamin Braddock właśnie skończył studia. Teoretycznie powinien mieć plan na przyszłość i z entuzjazmem wkraczać w dorosłość. Problem w tym, że nie ma pojęcia, co dalej. Zagubiony w świecie oczekiwań rodziców i dobrych rad, próbuje odnaleźć własną drogę. Dodatkowo sytuacja komplikuje się, gdy Benjamin wdaje się w romans z panią Robinson, przyjaciółką swoich rodziców, a następnie poznaje jej córkę, Elaine.
Błyskotliwy, zabawny i zaskakująco aktualny film Mike’a Nicholsa stał się jednym z symboli młodzieńczego buntu i początkiem nowej ery w amerykańskim kinie. Z niezapomnianą rolą Dustina Hoffmana i kultową muzyką Simon & Garfunkel, „Absolwent” trafia do kolejnych pokoleń widzów poszukujących odpowiedzi na te same pytania o dorosłość, miłość i życiowe wybory. Choć „Absolwent” powstał w 1967 roku, trudno oprzeć się wrażeniu, że Benjamin mógłby być bohaterem współczesnych czasów.
Klasyczne dzieło nowego Hollywood
Film miał premierę w 1967 roku i szybko stał się jednym z największych sukcesów artystycznych oraz komercyjnych swojej epoki. Uznawany jest za jeden z tytułów, które zapoczątkowały erę Nowego Hollywood – kina bardziej odważnego, autorskiego i skierowanego do młodej publiczności.
Reżyser Mike Nichols otrzymał za film Oscara za najlepszą reżyserię, a sam „Absolwent” zdobył siedem nominacji do Nagrody Akademii.
Dustin Hoffman i rola życia
W roli Benjamina Braddocka wystąpił Dustin Hoffman, dla którego „Absolwent” okazał się przełomem w karierze. Jego kreacja na zawsze zmieniła sposób przedstawiania młodych bohaterów w amerykańskim kinie. Hoffman stworzył postać niepewną siebie, zagubioną i daleką od stereotypowego hollywoodzkiego amanta, stając się symbolem nowego pokolenia.
Muzyka, która przeszła do historii
Nieodłącznym elementem filmu są utwory duetu Simon & Garfunkel, w tym legendarne „Mrs. Robinson” oraz „The Sound of Silence”. Ścieżka dźwiękowa stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych soundtracków w historii kina i do dziś pozostaje nierozerwalnie związana z filmem.

Zawrotna komedia, w której bieg komicznych wydarzeń wciąż wymyka się spod kontroli! „Kiedy kota nie ma...” od lat bawi widzów do łez! Zapraszamy na tę znakomitą komedię teatralną.

Zawrotna komedia, w której bieg komicznych wydarzeń wciąż wymyka się spod kontroli! „Kiedy kota nie ma...” od lat bawi widzów do łez! Zapraszamy na tę znakomitą komedię teatralną.

Pedro Almodóvar powraca w szczytowej formie z jednym ze swoich najbardziej osobistych filmów. W „Gorzkich świętach” - jego pierwszej od 5 lat hiszpańskojęzycznej produkcji - jest wszystko, za co widzowie kochają jego kino: namiętność, intensywne kolory, przewrotny humor i pełnokrwiste postaci, które wymykają się prostym schematom. Na ekranie pojawiają się aktorzy i aktorki znani z wcześniejszych filmów reżysera: Bárbara Lennie, Leonardo Sbaraglia, Victoria Luengo, Aitana Sánchez-Gijón, Milena Smit oraz jedna z najważniejszych muz Almodóvara – Rossy de Palma.
Bohaterką filmu jest czterdziestoletnia Elza (Bárbara Lennie), która po śmierci matki rzuca się w wir pracy, nie pozwalając sobie na żałobę. Dopiero atak paniki zmusza ją do zatrzymania się i wyruszenia w podróż, która stanie się konfrontacją z przeszłością, utraconymi relacjami i niespełnionymi pragnieniami. Z przypadkowych spotkań, emocjonalnych zwrotów i splatających się życiorysów Almodóvar tka opowieść o tym, jak pamięć, fikcja i pragnienie nieustannie przepisują nasze życie.
„Gorzkie święta” to szczególny prezent dla tych, którzy dorastali z kinem hiszpańskiego mistrza – od „Kobiet na skraju załamania nerwowego”, przez „Wszystko o mojej matce” i „Porozmawiaj z nią”, po „Volver”, „Przerwane objęcia” i „Ból i blask”. To także film, który idzie o krok dalej: jeszcze mocniej pokazuje, że każdy z nas nie tylko przeżywa własną historię, ale też bez końca ją sobie opowiada. Almodóvar składa tu poruszające wyznanie wiary w siłę kina, pamięci i narracji.

Pedro Almodóvar powraca w szczytowej formie z jednym ze swoich najbardziej osobistych filmów. W „Gorzkich świętach” - jego pierwszej od 5 lat hiszpańskojęzycznej produkcji - jest wszystko, za co widzowie kochają jego kino: namiętność, intensywne kolory, przewrotny humor i pełnokrwiste postaci, które wymykają się prostym schematom. Na ekranie pojawiają się aktorzy i aktorki znani z wcześniejszych filmów reżysera: Bárbara Lennie, Leonardo Sbaraglia, Victoria Luengo, Aitana Sánchez-Gijón, Milena Smit oraz jedna z najważniejszych muz Almodóvara – Rossy de Palma.
Bohaterką filmu jest czterdziestoletnia Elza (Bárbara Lennie), która po śmierci matki rzuca się w wir pracy, nie pozwalając sobie na żałobę. Dopiero atak paniki zmusza ją do zatrzymania się i wyruszenia w podróż, która stanie się konfrontacją z przeszłością, utraconymi relacjami i niespełnionymi pragnieniami. Z przypadkowych spotkań, emocjonalnych zwrotów i splatających się życiorysów Almodóvar tka opowieść o tym, jak pamięć, fikcja i pragnienie nieustannie przepisują nasze życie.
„Gorzkie święta” to szczególny prezent dla tych, którzy dorastali z kinem hiszpańskiego mistrza – od „Kobiet na skraju załamania nerwowego”, przez „Wszystko o mojej matce” i „Porozmawiaj z nią”, po „Volver”, „Przerwane objęcia” i „Ból i blask”. To także film, który idzie o krok dalej: jeszcze mocniej pokazuje, że każdy z nas nie tylko przeżywa własną historię, ale też bez końca ją sobie opowiada. Almodóvar składa tu poruszające wyznanie wiary w siłę kina, pamięci i narracji.

Kim są tytułowi "Pikantni"? To dwie znudzone sobą pary, Alex i Doris oraz Bea i Christoph, szukają wrażeń, by podnieść temperaturę swoich związków. Poznają się w portalu randkowym i umawiają się na wspólną intymną schadzkę.
Bohaterowie spektaklu, podekscytowani pikantnym pomysłem urozmaicenia pożycia małżeńskiego, nie spodziewają się, co z tego wyniknie. Czy żądny nowych eksperymentów Alex, jego sceptyczna żona Doris, nowoczesna i rozwiązła Bea oraz jej monogamiczny mąż Christoph wiedzą, na co się decydują?

Kim są tytułowi "Pikantni"? To dwie znudzone sobą pary, Alex i Doris oraz Bea i Christoph, szukają wrażeń, by podnieść temperaturę swoich związków. Poznają się w portalu randkowym i umawiają się na wspólną intymną schadzkę.
Bohaterowie spektaklu, podekscytowani pikantnym pomysłem urozmaicenia pożycia małżeńskiego, nie spodziewają się, co z tego wyniknie. Czy żądny nowych eksperymentów Alex, jego sceptyczna żona Doris, nowoczesna i rozwiązła Bea oraz jej monogamiczny mąż Christoph wiedzą, na co się decydują?

Kim są tytułowi "Pikantni"? To dwie znudzone sobą pary, Alex i Doris oraz Bea i Christoph, szukają wrażeń, by podnieść temperaturę swoich związków. Poznają się w portalu randkowym i umawiają się na wspólną intymną schadzkę.
Bohaterowie spektaklu, podekscytowani pikantnym pomysłem urozmaicenia pożycia małżeńskiego, nie spodziewają się, co z tego wyniknie. Czy żądny nowych eksperymentów Alex, jego sceptyczna żona Doris, nowoczesna i rozwiązła Bea oraz jej monogamiczny mąż Christoph wiedzą, na co się decydują?

Kim są tytułowi "Pikantni"? To dwie znudzone sobą pary, Alex i Doris oraz Bea i Christoph, szukają wrażeń, by podnieść temperaturę swoich związków. Poznają się w portalu randkowym i umawiają się na wspólną intymną schadzkę.
Bohaterowie spektaklu, podekscytowani pikantnym pomysłem urozmaicenia pożycia małżeńskiego, nie spodziewają się, co z tego wyniknie. Czy żądny nowych eksperymentów Alex, jego sceptyczna żona Doris, nowoczesna i rozwiązła Bea oraz jej monogamiczny mąż Christoph wiedzą, na co się decydują?