Agent szczęścia

Czy ludzkie emocje można zmierzyć metodą naukową?

W Himalajach leży maleńkie państwo, którego władca bada poziom szczęścia swoich poddanych. Ankieter o imieniu Amber jeździ po kraju, w którym mieszkają głównie buddyści i odpytuje mieszkańców, gdy pracują na polu, siedzą przed chatkami, czy szykują się do medytacji lub modlitwy. Celem rozmów jest wypełnienie formularza, który ma na celu określenie poziomu szczęścia obywatela_ki w skali od 0 do 10.
Film z humorem opowiada o tak ulotnej i trudnej do jakiejkolwiek sztywnej klasyfikacji emocji, jaką jest szczęście. Amber zaczyna zastanawiać się nad własnym życiem. Tańczy, gra na gitarze, wykonuje świetną pracę, ale choć ma 40 lat, nadal szuka miłości. Czy da się zmierzyć uczucia? Czy dążenie do szczęścia może być również szczęściem? Mieszkańcy Bhutanu mają na to odpowiedź.

Brak wydarzeń

Ciało kusi, namiętność zabija: legendarny thriller Paula Verhoevena powraca w nowej, nieocenzurowanej wersji odrestaurowanej 4K. 

Detektyw Nick Curran (Michael Douglas) z San Francisco ma kłopotliwą przeszłość, słabość do używek i gwałtowny charakter. Kiedy zaczyna badać zabójstwo muzyka rockowego dokonane szpikulcem do lodu, poznaje główną podejrzaną Catherine Tramell (Sharon Stone): zjawiskową, pewną siebie pisarkę i milionerkę, której powieści w niepokojący sposób przypominają prawdziwe morderstwa. Między parą wywiązuje się dwuznaczna erotyczna gra.

Nagi instynkt był sensacją lat 90.: jednym z najbardziej kasowych i zmysłowych filmów dekady. Ikoniczna kreacja Sharon Stone – lodowatej, przebiegłej i zmysłowej blondynki – wyniosła aktorkę na hollywoodzki szczyt. Kontrowersyjny w momencie premiery film składa hołd Hitchcockowi (na czele z Zawrotem głowy), ale jest dreszczowcem nowego typu: odurzająco atrakcyjnym, brutalnym, pełnym perwersji i mrocznego nastroju kina noir. Duet prowokatorów, czyli najlepiej wówczas opłacany w Hollywood scenarzysta Joe Eszterhas oraz Holender Verhoeven, stworzyli perfekcyjną mieszankę niegrzecznej rozrywki i narracyjnego szoku. 

Niemal ćwierć wieku po premierze, Nagi instynkt nęci i ostrzega: zakochasz się we mnie na zabój.

Zapraszamy na największą ewangeliczną pomyłkę w historii! „Żywot Briana” według Monty Pythona, grupy niepoprawnych komików z Wielkiej Brytanii, to wyjątkowo nieortodoksyjna przypowieść biblijna. Choć film kończy się sceną ukrzyżowania, wyjdziecie z kina, gwiżdżąc absurdalną piosenkę „Always Look on the Bright Side of Life” („Zawsze patrz na jasną stronę życia”).

Kinowy seans „Żywota Briana” po latach to wyjątkowa okazja, by na wielkim ekranie zobaczyć legendarne już spory między Frontem Wyzwolenia Judei a Judejskim Frontem Ludowym (pamiętajcie, to dwie zupełnie różne frakcje!). Odwiedzimy też pałac Poncjusza Piłata, który ma drobną wadę wymowy i być może zechce: „uwolnić Błajana”, jeśli go ładnie o to poprosicie. Warto też zadać sobie fundamentalne pytanie: „Co takiego zrobili dla nas Rzymianie?”.

Bohaterem filmu jest rówieśnik Jezusa, który urodził się tej samej nocy w Betlejem, ale w sąsiedniej stajence. Losy chłopca o imieniu Brian są przewrotną paralelą losów Chrystusa. Także zostaje uznany za Mesjasza i także kończy na krzyżu. Pierwotny tytuł filmu brzmiał „Jezus Chrystus. Żądza chwały”. Postać Briana pojawiła się później, a dzieło miało nosić nazwę „Ewangelia według Świętego Briana” lub „Brian z Nazaretu”.

Choć premiera w 1979 roku wywołała skandal, dziś „Żywot Briana” jest niekwestionowanym klasykiem. To inteligentna satyra, która nie wyśmiewa szczerej wiary, lecz ludzką głupotę, dogmatyzm, fanatyzm i ślepe podążanie za tłumem. Kpi także z hollywoodzkich produkcji o tematyce biblijnej. Warto dodać, że w filmie pojawia się postać samego Jezusa. Jest on przedstawiony tradycyjnie i z szacunkiem, a komizm w scenach z nim nie wynika z jego zachowania, lecz z reakcji tłumu.

„WAJDA: re-wizje. Przegląd filmów Andrzeja Wajdy w 100. rocznicę urodzin"

Cykl dziesięciu filmów jednego z najwybitniejszych twórców światowego kina. To nie tylko hołd dla dorobku reżysera, lecz także ponowne spojrzenie na jego dzieła: odczytywane dziś na nowo, w innym kontekście historycznym i społecznym, wciąż poruszają, prowokują i inspirują.

POPIÓŁ I DIAMENT 

Jeden z najsłynniejszych filmów kina polskiego. Historia młodego akowca rozdartego między obowiązkiem a pragnieniem normalnego życia, łączący romantyczny etos z dramatem
„żołnierzy wyklętych”

 

„WAJDA: re-visions. A Retrospective of Andrzej Wajda’s Films on the 100th Anniversary of His Birth”

Is an invitation to engage in dialogue with the classics - to rediscover films that helped shape our cinematic language and collective sensibility. The retrospective is addressed both to audiences who grew up with Wajda’s films and to younger viewers, for whom this will be their first opportunity to experience his work on the big screen.

ASHES AND DIAMONDS

One of the most famous films in Polish cinema—a story of a young resistance fighter torn between duty and the desire for a normal life, blending romantic ethos with the tragic fate of the “cursed.”

 

scenariusz/written by:Jerzy Andrzejewski, Andrzej Wajda wg powieści Andrzejewskiego / based on a novel by Jerzy Andrzejewski
zdjęcia/DOP:
Jerzy Wójcik
opracowanie muzyczne/music arrangement: Filip Nowak,
obsada/cast: Zbigniew Cybulski, Ewa Krzyżewska, Wacław Zastrzeżyński, Adam Pawlikowski, Bogumił Kobiela
nagrody/awards: FIPRESCI Prize na MFF w Wenecji / Venice IFF

Kiedy rynek pracy jest bezlitosny, trzeba wyeliminować konkurencję. Bohater „Bez wyjścia” – nowego filmu Park Chan-wooka, twórcy „Oldboya”, „Służącej” i „Podejrzanej” – dosłownie bierze sprawy w swoje ręce. Koreański mistrz kina gatunkowego stawia niepokojąco trafną diagnozę współczesnych lęków – w swoim bezkompromisowym, autorskim stylu.

Man-su (gwiazda „Squid Game”, Lee Byung-Hun) prowadzi idealne życie: stabilne zatrudnienie, rodzina, dom, dwa golden retrievery. Ale wystarczy jeden dzień, by sielanka zmieniła się w horror. Man-su traci pracę w fabryce papieru, a z nią status, męskość, tożsamość, honor i sens życia. By je odzyskać, nie cofnie się przed niczym, szczególnie że mokra robota przynosi tyle samo satysfakcji, co ta papierkowa.

Choć bezlitośnie kpi z wyścigu szczurów, korporacyjnej mentalności i męskiego ego, reżyser zabiera również głos na temat współczesnego rynku pracy w dobie AI. „Bez wyjścia”, podobnie jak kultowy „Parasite”, pod warstwami czarnego humoru kryje wnikliwe obserwacje dotyczące klasowych napięć i burzliwych społecznych przemian. Pół żartem, pół serio Park Chan-wook zadaje i nam prowokacyjne pytanie: czy istnieje praca, dla której możesz zabić?

Generic filters
Kino Teatr Apollo - Poznań
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.