Pierwsze skojarzenie? Amelia, tyle, że z kłami i apetytem na ludzką krew. Sasha to 68-letnia nastolatka (dla wampirów czas płynie nieco inaczej), o którą martwi się cała rodzina. Mogą błagać i tłumaczyć, a ona i tak nie chce zabijać ludzi. I deklaruje, że prędzej umrze z głodu nim wypije krew z pulsującej żyły. Zamiast tego, ku zgrozie rodziców, ciotki i kuzynki siorbie ją z plastikowych torebek. Pewnego dnia jednak poznaje zagubionego, nastoletniego Paula, który marzy o śmierci i z przyjemnością odda swoją krew Sashy.
Pedro Almodóvar powraca w szczytowej formie z jednym ze swoich najbardziej osobistych filmów. W „Gorzkich świętach” - jego pierwszej od 5 lat hiszpańskojęzycznej produkcji - jest wszystko, za co widzowie kochają jego kino: namiętność, intensywne kolory, przewrotny humor i pełnokrwiste postaci, które wymykają się prostym schematom. Na ekranie pojawiają się aktorzy i aktorki znani z wcześniejszych filmów reżysera: Bárbara Lennie, Leonardo Sbaraglia, Victoria Luengo, Aitana Sánchez-Gijón, Milena Smit oraz jedna z najważniejszych muz Almodóvara – Rossy de Palma.
Bohaterką filmu jest czterdziestoletnia Elza (Bárbara Lennie), która po śmierci matki rzuca się w wir pracy, nie pozwalając sobie na żałobę. Dopiero atak paniki zmusza ją do zatrzymania się i wyruszenia w podróż, która stanie się konfrontacją z przeszłością, utraconymi relacjami i niespełnionymi pragnieniami. Z przypadkowych spotkań, emocjonalnych zwrotów i splatających się życiorysów Almodóvar tka opowieść o tym, jak pamięć, fikcja i pragnienie nieustannie przepisują nasze życie.
„Gorzkie święta” to szczególny prezent dla tych, którzy dorastali z kinem hiszpańskiego mistrza – od „Kobiet na skraju załamania nerwowego”, przez „Wszystko o mojej matce” i „Porozmawiaj z nią”, po „Volver”, „Przerwane objęcia” i „Ból i blask”. To także film, który idzie o krok dalej: jeszcze mocniej pokazuje, że każdy z nas nie tylko przeżywa własną historię, ale też bez końca ją sobie opowiada. Almodóvar składa tu poruszające wyznanie wiary w siłę kina, pamięci i narracji.
„WAJDA: re-wizje. Przegląd filmów Andrzeja Wajdy w 100. rocznicę urodzin"
Cykl dziesięciu filmów jednego z najwybitniejszych twórców światowego kina. To nie tylko hołd dla dorobku reżysera, lecz także ponowne spojrzenie na jego dzieła: odczytywane dziś na nowo, w innym kontekście historycznym i społecznym, wciąż poruszają, prowokują i inspirują.
WSZYSTKO NA SPRZEDAŻ
Autotematyczne spojrzenie na środowisko filmowe, intymny hołd dla Zbigniewa Cybulskiego i osobista opowieść o utracie, pamięci i mitologii kina.
„WAJDA: re-visions. A Retrospective of Andrzej Wajda’s Films on the 100th Anniversary of His Birth”
Is an invitation to engage in dialogue with the classics - to rediscover films that helped shape our cinematic language and collective sensibility. The retrospective is addressed both to audiences who grew up with Wajda’s films and to younger viewers, for whom this will be their first opportunity to experience his work on the big screen.
EVERYTHING FOR SALE
A self-reflective story about the film world, an intimate tribute to Zbigniew Cybulski, and a deeply personal story of loss, memory, and the mythology of cinema.
scenariusz/written by: Andrzej Wajda
zdjęcia/DOP: Witold Sobociński
muzyka/music: Andrzej Korzyński
obsada/cast: Andrzej Łapicki, Beata Tyszkiewicz, Elżbieta Czyżewska, Daniel Olbrychski
nagrody/awards: Syrenka Warszawska / Warsaw Mermaid na MFF w Łagowie
Benjamin Braddock właśnie skończył studia. Teoretycznie powinien mieć plan na przyszłość i z entuzjazmem wkraczać w dorosłość. Problem w tym, że nie ma pojęcia, co dalej. Zagubiony w świecie oczekiwań rodziców i dobrych rad, próbuje odnaleźć własną drogę. Dodatkowo sytuacja komplikuje się, gdy Benjamin wdaje się w romans z panią Robinson, przyjaciółką swoich rodziców, a następnie poznaje jej córkę, Elaine.
Błyskotliwy, zabawny i zaskakująco aktualny film Mike’a Nicholsa stał się jednym z symboli młodzieńczego buntu i początkiem nowej ery w amerykańskim kinie. Z niezapomnianą rolą Dustina Hoffmana i kultową muzyką Simon & Garfunkel, „Absolwent” trafia do kolejnych pokoleń widzów poszukujących odpowiedzi na te same pytania o dorosłość, miłość i życiowe wybory. Choć „Absolwent” powstał w 1967 roku, trudno oprzeć się wrażeniu, że Benjamin mógłby być bohaterem współczesnych czasów.
Klasyczne dzieło nowego Hollywood
Film miał premierę w 1967 roku i szybko stał się jednym z największych sukcesów artystycznych oraz komercyjnych swojej epoki. Uznawany jest za jeden z tytułów, które zapoczątkowały erę Nowego Hollywood – kina bardziej odważnego, autorskiego i skierowanego do młodej publiczności.
Reżyser Mike Nichols otrzymał za film Oscara za najlepszą reżyserię, a sam „Absolwent” zdobył siedem nominacji do Nagrody Akademii.
Dustin Hoffman i rola życia
W roli Benjamina Braddocka wystąpił Dustin Hoffman, dla którego „Absolwent” okazał się przełomem w karierze. Jego kreacja na zawsze zmieniła sposób przedstawiania młodych bohaterów w amerykańskim kinie. Hoffman stworzył postać niepewną siebie, zagubioną i daleką od stereotypowego hollywoodzkiego amanta, stając się symbolem nowego pokolenia.
Muzyka, która przeszła do historii
Nieodłącznym elementem filmu są utwory duetu Simon & Garfunkel, w tym legendarne „Mrs. Robinson” oraz „The Sound of Silence”. Ścieżka dźwiękowa stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych soundtracków w historii kina i do dziś pozostaje nierozerwalnie związana z filmem.
Dzieło Bolesława Prusa od blisko 140 lat rozpala emocje i wyobraźnię kolejnych pokoleń. Teraz ta ponadczasowa historia trafia na wielki ekran w nowej, spektakularnej, filmowej odsłonie. „Lalka” to zrealizowana z ogromnym rozmachem superprodukcja i najbardziej gwiazdorski film w historii polskiego kina, gdzie pośród wielu wybitnych nazwisk, w rolach głównych występują: Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, gwiazda „Chłopów” – Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz powracający na wielki ekran po 16 latach Marek Kondrat w roli Ignacego Rzeckiego. Nowa ekranizacja „Lalki” to opowiedziana ze współczesną wrażliwością przejmująca, uniwersalna historia o miłości i niespełnieniu, o aspiracjach i przemianie, o świecie, który właśnie się kończy. To film, który zdarza się raz na kilka dekad: epicki, pełen emocji, zrealizowany z imponującą scenografią, dopracowanymi w najdrobniejszych detalach kostiumami i charakteryzacją oraz prawdziwie gwiazdorską obsadą.
Warszawa końca XIX wieku. Serce Stanisława Wokulskiego (Marcin Dorociński) owładnięte jest szaloną miłością do Izabeli Łęckiej (Kamila Urzędowska). On, dzięki fortunie zdobytej na wojnie, powraca do kraju i postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, aby zdobyć rękę ukochanej. Ona jest olśniewająca i wyniosła, lecz mimo arystokratycznego pochodzenia zmaga się z widmem finansowej ruiny. U boku Wokulskiego stoi jego wierny przyjaciel – Ignacy Rzecki (Marek Kondrat), romantyk, który z nostalgią obserwuje, jak świat ideałów ustępuje miejsca społecznym aspiracjom i bezwzględnej grze interesów. Wokulski wkracza w labirynt arystokratycznych salonów, gdzie każdy gest może być początkiem intrygi, a każde słowo – zapowiedzią zdrady. Stający na jego drodze rywale, niespodziewane sojusze i dramatyczne wybory wystawią na próbę jego marzenia i wiarę w ludzi. To opowieść o miłosnym zauroczeniu, które zmienia losy bohaterów i zaciera granice między sercem a rozumem.