Każda historia opowiedziana inną animowaną kreską to podróże przez rozmaite doświadczenia ludzkiej natury. W „Liście do świni” usłyszymy ocalałego z Holokaustu, którego wspomnienia skłonią do międzypokoleniowej refleksji na temat tożsamości i traumy. „95 zmysłów” to przemyślenia mężczyzny, któremu zostało niewiele czasu, aby cieszyć się życiem. „Nasz mundurek” ukaże realia irańskiej szkoły w pamięci jednej jej z uczennic, a „Pachydermia” pozornie beztroskie lato z dziadkami na wsi, gdzie za rogiem czai się niepokój. W „KONIEC WOJNY!” w alternatywnej rzeczywistości I wojny światowej dwóch żołnierzy przekazuje sobie wiadomości za pomocą gołębia pocztowego podczas gry w szachy, pokazując, że na wojnie nie ma zwycięzców.
List do świni (Letter to a Pig) / reż. Tal Kantor / Izrael, Francja / 2022 / 17’
95 zmysłów (Ninety-Five Senses) / reż. Jerusha Hess, Jared Hess / USA / 2023 / 13’
Nasz mundurek (Our Uniform) / reż. Yegane Moghaddam / Iran / 2023 / 7’
Pachydermia (Pachyderme) / reż. Stéphanie Clement / Francja / 2022 / 11’
KONIEC WOJNY! Historia inspirowana muzyką Johna Lennona i Yoko Ono (WAR IS OVER! Inspired by the Music of John and Yoko) / reż. Dave Mullins / USA / 2023 / 11’
Łączny czas: ok. 61 minut.
List do świni (Letter to a Pig) / reż. Tal Kantor / Izrael, Francja / 2022 / 17’
Ocalały z Holokaustu czyta list, który napisał do świni, która uratowała mu życie. Młoda uczennica, wysłuchując jego historii w szkolnej ławie, pogrąża się w pokręconym śnie, w którym próbuje zmierzyć się z kwestiami tożsamości, zbiorowej traumy i skrajności ludzkiej natury.
95 zmysłów (Ninety-Five Senses) / reż. Jerusha Hess, Jared Hess / USA / 2023 / 13’
Oda do pięciu zmysłów ludzkiego ciała pewnego mężczyzny, któremu zostało niewiele czasu, aby się nimi cieszyć.
Nasz mundurek (Our Uniform) / reż. Yegane Moghaddam / Iran / 2023 / 7’
Dziewczyna z Iranu przywołuje szkolne wspomnienia na fałdach i materiałach swojego starego mundurka.
Pachydermia (Pachyderme) / reż. Stéphanie Clement / Francja / 2022 / 11’
Jak każdego lata, Louise zostaje powierzona swoim dziadkom, by spędzić z nimi kilkudniowe wakacje na wsi. Zielona trawa w ogrodzie, kąpiel w jeziorze, wędkowanie z dziadkiem, wszystko wydaje się mieć słodki smak babcinych placków z truskawkami. Jednak w tym roku latem spadnie śnieg, a potwór umrze.
KONIEC WOJNY! Historia inspirowana muzyką Johna Lennona i Yoko Ono (WAR IS OVER! Inspired by the Music of John and Yoko) / reż. Dave Mullins / USA / 2023 / 11’
W alternatywnej rzeczywistości I wojny światowej dwóch żołnierzy, stojących po przeciwnych stronach konfliktu, rozgrywa partię szachów. Wiadomości o kolejnych ruchach przekazują sobie za pomocą gołębia pocztowego, przemierzającego ryzykowne trasy lotu nad polem bitwy. Gracze nie znają swoich tożsamości, a wojna zmierza do nieuchronnego, tragicznego końca. Ktokolwiek wygra, jedno jest pewne: na wojnie nie ma zwycięzców. Film inspirowany pokojowymi manifestami jednej z najsłynniejszej par muzyków w historii – Jonna Lennona i Yoko Ono.
Odebrały mu dziewczynę. Odebrały mu dłoń. Ale dały mu piłę łańcuchową!
Jesteśmy niezwykle podjarani, że kultowy horror Sama Raimiego - MARTWE ZŁO 2 - trafi do polskich kin już od 25 września 2026 i to w odrestaurowanej wersji 4K.
Dlaczego dwójka zapytacie? Bo 2 część to nie tyle klasyczna kontynuacja pierwszej, co jej szalone przetworzenie. To właśnie tutaj Sam Raimi w pełni zdefiniował styl serii, łącząc grozę, absurd i komedię.
Jak napisał Roger Ebert, MARTWE ZŁO 2 to komedia przebrana za ociekający krwią festiwal grozy. I chyba trudno znaleźć lepsze podsumowanie tego, co czeka Was na ekranie.
Ekscentryczny milioner Frederick Loren wynajmuje na jedną noc ponurą rezydencję i zaprasza do niej pięcioro nieznajomych na przyjęcie organizowane dla swojej żony. Każdemu z gości obiecuje dziesięć tysięcy dolarów – pod warunkiem, że pozostanie w domu aż do rana. Gdy drzwi zostają zamknięte, uczestnicy zabawy szybko przekonują się, że nagroda może nie być warta swojej ceny.
„Dom na Przeklętym Wzgórzu” to jeden z najbardziej rozpoznawalnych horrorów Williama Castle’a – reżysera i showmana, który traktował seans filmowy jak pełne niespodzianek widowisko. Nawiedzone korytarze, niewytłumaczalne zdarzenia, szkielety, pułapki i bohaterowie, z których każdy może coś ukrywać, tworzą mieszankę gotyckiej grozy, kryminału i makabrycznego humoru.
W centrum filmu znajduje się niezrównany Vincent Price jako elegancki, cyniczny gospodarz, którego trudno przestać podejrzewać, ale jeszcze trudniej przestać słuchać. To klasyka kina grozy z 1959 roku, która zaprasza widzów do domu pełnego sekretów i pozwala im zgadywać, czy większe zagrożenie stanowią duchy, czy zamknięci w nim ludzie.
Ma dwa koła, kły i niepohamowany apetyt na krew
Nick Noddy Oddie, kurier motocyklowy z Birmingham, kupuje za bezcen używanego Nortona Commando i przywraca go do życia – bardziej dosłownie, niż mógłby przypuszczać. Maszyna unika światła dziennego, samodzielnie przemierza nocą ulice i wyjątkowo brutalnie rozprawia się z gangiem odpowiedzialnym za śmierć jej poprzedniego właściciela oraz każdym, kto stanie jej na drodze. Gdy liczba ofiar zaczyna rosnąć, Noddy prosi o pomoc policyjnego inspektora oraz księdza gotowego przeprowadzić egzorcyzm. Bo czasami zwykła wizyta u mechanika to za mało.
“Kupiłem motocykl, który jest wampirem” to brytyjska komedia grozy, w której satanistyczny rytuał, gang motocyklistów i wampiryczne prawidła spotykają się z pubowym humorem, praktycznymi efektami gore oraz maszyną uzbrojoną w kolce i uzębiony reflektor. Film z radosną bezczelnością przekracza kolejne granice absurdu, serwując krwawe pościgi, makabryczne gagi i księdza próbującego egzorcyzmować dwukołowego demona. Trudno wyobrazić sobie lepszy seans na Halloween: jest demonicznie, obrzydliwie, bezwstydnie głupio i piekielnie zabawnie.
Film Dirka Campbella trafił do brytyjskich kin w 1990 roku, ale początkowo nie odniósł większego sukcesu. Z czasem zdobył jednak status kultowej osobliwości brytyjskiego kina klasy B, a jego kolekcjonerskie wydania pozwoliły odkryć go kolejnym pokoleniom widzów. Jego największą siłą pozostaje świadomie niedorzeczny pomysł, zrealizowany w scenerii ponurego, miejskiego horroru, oraz występy Neila Morrisseya, Michaela Elphicka i Anthony’ego Danielsa jako ekscentrycznego księdza walczącego z motocyklem napędzanym ludzką krwią.
Oto prawdziwa historia oszustki, która zwodziła władze i lud. Urodziła się kobietą, acz nosiła po męsku i pod fałszywym imieniem dopuściła wielu niecnych czynów.
„Róża” to jeden z najgłośniejszych tytułów ostatniego Berlinale za sprawą brawurowej roli Sandry Hüller, nagrodzonej Srebrnym Niedźwiedziem za tytułową kreację. Aktorka znana z „Anatomii upadku”, „Projektu Hail Mary”, „Strefy interesów” i „Toniego Erdmanna” wciela się tym razem w tajemniczego żołnierza. Do tej roli przeszła nie tylko niezwykłą fizyczną metamorfozę, ukrywając kobiecość pod męskim strojem, ale też fenomenalnie połączyła szorstkość z łagodnością i humorem.
Do położonej na uboczu wsi przybywa naznaczony wojną żołnierz, który podaje się za spadkobiercę porzuconego gospodarstwa. Obcy budzi początkowo nieufność, ale szybko przekonuje do siebie wieśniaków dzięki przywiezionym dokumentom, niepospolitej pracowitości i gotowości, by podporządkować się surowym regułom protestanckiej wspólnoty. W okrutnych realiach XVII-wiecznych Niemiec ktoś, kto nie ma żadnych praw, może być sobą wyłącznie w przebraniu - dlatego tytułowa postać musi skrzętnie ukrywać swoją prawdziwą naturę i tożsamość.
„Róża” jest przewrotną opowieścią o cenie wolności i o odwadze życia na własnych zasadach. Kwestionujący patriarchalny przywilej i binarny podział płci, chłodno analizujący mechanizmy społeczne, film Markusa Schleinzera okazuje się zaskakująco współczesny. Choć minimalistyczny, to pieczołowicie odtwarza detale życia XVII-wiecznej niemieckiej wsi, a eleganckie, surowe zdjęcia budują gęstą atmosferę narastającego zagrożenia. Schleinzer, podobnie jak Robert Eggers, jest mistrzem stylizacji i niepokojącej aury. Dla obu historia bywa pretekstem do filmowej przypowieści o naszych czasach. „Róża” składa hołd tym, którzy przetarli nam ścieżki, ale też przypomina, że prawo do bycia sobą jest zdobyczą, o którą wciąż trzeba walczyć.