Monty Python i Święty Graal. 50-lecie premiery (wersja 2K)
Premiera tego absurdalnego filmu nigdy nie miała miejsca. W Polsce. Dlatego robimy ją teraz, 50 lat po premierze światowej, bo w 1975 roku akurat graliśmy w kinach świetną „Ziemię obiecaną” Wajdy, a później już musieliśmy szybko lecieć do sklepu, by stanąć w kolejce po mięso. Nasi „przyjaciele” zza Buga też nie bardzo chcieli, żebyśmy pękali ze śmiechu. Nie było więc czasu i przestrzeni na polską premierę kinową pierwszego (czy tam drugiego – zależy, jak liczyć) filmu fabularnego Monty Pythona, grupy komików ze „zgniłego Zachodu”, którzy usiłowali przekonać cały świat, że konno można jeździć bez konia, a jedynie klekocząc skorupami kokosa.
Anglia, rok 932. Król Artur przemierza wioski i miasta, by znaleźć dzielnych wojowników, którzy do niego dołączą i zostaną Rycerzami Okrągłego Stołu. Poszukiwania obfitują w niebywałe przygody, ale w końcu Arturowi udaje się namówić pięciu rycerzy, aby mu towarzyszyli. Król pragnie dotrzeć z nimi do zamku Camelot. Niespodziewanie przemawia do niego sam Bóg i zleca mu inną misję – odszukanie Świętego Graala. Podczas wyprawy kompania zmierzy się z licznymi niebezpieczeństwami, jak francuscy szydercy, rycerze, którzy mówią „Ni”, latające krowy czy Krwiożerczy Królik.
Ograniczenie wiekowe: od 16 lat
Czas trwania: 91 minut
Język: angielski
Napisy: polskie
Pedro Almodóvar powraca w szczytowej formie z jednym ze swoich najbardziej osobistych filmów. W „Gorzkich świętach” - jego pierwszej od 5 lat hiszpańskojęzycznej produkcji - jest wszystko, za co widzowie kochają jego kino: namiętność, intensywne kolory, przewrotny humor i pełnokrwiste postaci, które wymykają się prostym schematom. Na ekranie pojawiają się aktorzy i aktorki znani z wcześniejszych filmów reżysera: Bárbara Lennie, Leonardo Sbaraglia, Victoria Luengo, Aitana Sánchez-Gijón, Milena Smit oraz jedna z najważniejszych muz Almodóvara – Rossy de Palma.
Bohaterką filmu jest czterdziestoletnia Elza (Bárbara Lennie), która po śmierci matki rzuca się w wir pracy, nie pozwalając sobie na żałobę. Dopiero atak paniki zmusza ją do zatrzymania się i wyruszenia w podróż, która stanie się konfrontacją z przeszłością, utraconymi relacjami i niespełnionymi pragnieniami. Z przypadkowych spotkań, emocjonalnych zwrotów i splatających się życiorysów Almodóvar tka opowieść o tym, jak pamięć, fikcja i pragnienie nieustannie przepisują nasze życie.
„Gorzkie święta” to szczególny prezent dla tych, którzy dorastali z kinem hiszpańskiego mistrza – od „Kobiet na skraju załamania nerwowego”, przez „Wszystko o mojej matce” i „Porozmawiaj z nią”, po „Volver”, „Przerwane objęcia” i „Ból i blask”. To także film, który idzie o krok dalej: jeszcze mocniej pokazuje, że każdy z nas nie tylko przeżywa własną historię, ale też bez końca ją sobie opowiada. Almodóvar składa tu poruszające wyznanie wiary w siłę kina, pamięci i narracji.
Nadopiekuńcza mama? Jest. Milczący tata? Też. Kryzys twórczy i stałe uczucie niespełnienia? Są! Arek Pasożyt naprawdę ma pod górkę. By uwolnić się z sytuacji bez wyjścia, postanawia po raz pierwszy w życiu wyjechać w Tatry. Tam trafia na ślad największego obrazu w historii Polski – monumentalnej (115x16m!) Panoramy Tatr, zaginionej ponad 130 lat temu. Postanawia ją odnaleźć.
Arek pokonuje rowerem urokliwe wsie Podhala i wspina się na tatrzańskie granie. W czasie poszukiwań walczy z sierpniowym słońcem, kruchą ludzką pamięcią i wadliwą kuchenką turystyczną. Odkrywając kolejne fragmenty układanki, dowiaduje się coraz więcej o historii sprzed lat, ale i o sobie samym.
Czy z mamą nadzorującą każdy jego krok, niezrozumieniem ze strony świata sztuki i własnymi wątpliwościami Arek ma szansę dokonać czegoś równie wielkiego jak poszukiwany przez niego obraz?
„Arek.Mama.Panorama” to czuły, skrzący się humorem portret człowieka w walce o marzenia, w którym każdy odnajdzie cząstkę siebie. W pewnym momencie życia wszyscy jesteśmy Arkami.
Polska premiera filmu odbyła się na największym festiwalu kina dokumentalnego w Polsce – Millennium Docs Against Gravity, w oficjalnej selekcji Konkursu Polskiego, zdobywając Wyróżnienie Stowarzyszenia Kin Studyjnych.
Nadopiekuńcza mama? Jest. Milczący tata? Też. Kryzys twórczy i stałe uczucie niespełnienia? Są! Arek Pasożyt naprawdę ma pod górkę. By uwolnić się z sytuacji bez wyjścia, postanawia po raz pierwszy w życiu wyjechać w Tatry. Tam trafia na ślad największego obrazu w historii Polski – monumentalnej (115x16m!) Panoramy Tatr, zaginionej ponad 130 lat temu. Postanawia ją odnaleźć.
Arek pokonuje rowerem urokliwe wsie Podhala i wspina się na tatrzańskie granie. W czasie poszukiwań walczy z sierpniowym słońcem, kruchą ludzką pamięcią i wadliwą kuchenką turystyczną. Odkrywając kolejne fragmenty układanki, dowiaduje się coraz więcej o historii sprzed lat, ale i o sobie samym.
Czy z mamą nadzorującą każdy jego krok, niezrozumieniem ze strony świata sztuki i własnymi wątpliwościami Arek ma szansę dokonać czegoś równie wielkiego jak poszukiwany przez niego obraz?
„Arek.Mama.Panorama” to czuły, skrzący się humorem portret człowieka w walce o marzenia, w którym każdy odnajdzie cząstkę siebie. W pewnym momencie życia wszyscy jesteśmy Arkami.
Polska premiera filmu odbyła się na największym festiwalu kina dokumentalnego w Polsce – Millennium Docs Against Gravity, w oficjalnej selekcji Konkursu Polskiego, zdobywając Wyróżnienie Stowarzyszenia Kin Studyjnych.
Reporter na mundialu, ksiądz z dzielnicy slumsów, milioner, reżyser filmowy, neurotyczny intelektualista, prezydent elekt. Wszystkie te postaci, i kilka innych, łączy wcielający się w nie wybitny argentyński aktor Guillermo Francella w nowej produkcji popularnego duetu Gastón Duprat i Mariano Cohn.
Ich film podzielony jest na szesnaście epizodów, a każdy z nich, w satyrycznym tonie, odnosi się do dylematów i sprzeczności, z jakimi zmaga się współczesny człowiek. To opowieść o absurdach, hipokryzji klasy średniej i wyższej, ale również o międzyludzkich relacjach, słabościach oraz pragnieniach, co nadaje jej uniwersalnego charakteru. Bo odpowiedników kolejnych postaci, w których rolę wciela się Francella, szukać można pod każdą długością i szerokością geograficzną.
Twórcy „Honorowego obywatela” (2016) po raz kolejny w humorystyczny, ale momentami też gorzki sposób diagnozują społeczne zachowania, nastroje i wyzwania, z jakimi zmagamy się w dzisiejszej rzeczywistości na całym świecie. Ich najnowszy film to uniwersalna opowieść i celny portret ludzkiego gatunku - nie tylko Argentyńczyków.