Strefa interesów

dramat/wojenny | reż. Jonathan Glazer | Polska, Wielka Brytania, USA 2023

Czas trwania: 105 min.

W „Strefie interesów” brytyjski reżyser Jonathan Glazer przygląda się domowej idylli w czasach nazistowskich Niemiec. Rudolf (Christian Friedel) wraz z żoną Hedwigą (Sandra Hüller) oraz czwórką dzieci i psem mieszkają w przestronnym, pedantycznie czystym domu z wypielęgnowanym ogrodem i szklarnią. Celebrują rodzinne obiady, marzą o wakacjach w ukochanych Włoszech. W weekendy lubią popływać kajakami lub pospacerować po lesie z przyjaciółmi. Jednak zza ścian ich domu często dobiegają niepokojące odgłosy, a czasem rozpaczliwe krzyki, ponieważ Rudolf Höss jest komendantem obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.

„Strefa interesów” to porażające studium banalności zła, w którym nigdy nie jesteśmy świadkami ludobójstwa ani obozowej rzeczywistości. Wszystko, co brutalne, od czego chce się odwrócić wzrok, zostaje wypchnięte poza dom Rudolfa i Hedwigi, hermetycznie zamknięte poza ich codziennym życiem. Rodzinną sielankę tylko od czasu do czasu zakłóca dym z pobliskich kominów obozu. Czy można urządzić sobie sterylny raj w cieniu cudzego piekła, tak aby jego ślady nie przeniknęły do świadomości i sumienia?

Brak wydarzeń

Najlepsze z Najgorszych
Kino Teatr Apollo (duża sala)

NAJNOWSZY FILM TOMMY’EGO WISEAU, TWÓRCY „THE ROOM”, PREMIEROWO W POLSCE! + spotkanie z Gregiem Sestero

 

Nowy Orlean staje w obliczu śmiertelnego zagrożenia: gigantyczny rekin terroryzuje miasto, pożera mieszkańców i sieje chaos na ulicach. Kiedy kolejne próby powstrzymania bestii zawodzą, do akcji wkracza trzech przyjaciół, którzy postanawiają zrobić to, czego nie potrafią służby, naukowcy ani władze. Rozpoczyna się nierówna walka człowieka z naturą, zdrowym rozsądkiem i scenariuszem, który zdaje się wymyślać sam siebie na bieżąco.

Jeśli spodziewacie się klasycznego filmu o rekinie, trafiliście pod zły adres. „Big Shark” działa według własnych zasad, a czasem sprawia wrażenie, jakby nie działał według żadnych. Dialogi pojawiają się znikąd, sceny kończą się bez ostrzeżenia, a efekty specjalne i aktorstwo tworzą przedziwną mieszankę szczerej ambicji, chaosu i niezamierzonego humoru. To kino, które nieustannie balansuje między katastrofą a dziełem outsider artu, dostarczając widzom dokładnie tego rodzaju doświadczenia, dla którego powstały pokazy filmów „tak złych, że aż dobrych”.

Za kamerą i przed kamerą stoi Tommy Wiseau – twórca legendarnego „The Room”, powszechnie uznawanego za jeden z najsłynniejszych złych filmów w historii kina. Przez lata film urósł do rangi kultowego fenomenu, doczekał się pokazów na całym świecie, a także hollywoodzkiej ekranizacji swojej historii w postaci „Disaster Artist”. Sam Wiseau stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci kina kultowego - twórcą, którego nie da się pomylić z nikim innym. W „Big Shark” ponownie pojawia się na ekranie i serwuje widzom dokładnie to, za co pokochali go fani na całym świecie: dialogi, których nikt inny by nie napisał, emocje, których nikt inny by nie zagrał, i kino, którego nikt inny nie byłby w stanie nakręcić.

GREG SESTERO

Greg Sestero, filmowy Mark z kultowego „The Room” i autor bestsellerowej książki „The Disaster Artist”, wraca do Polski na specjalne zaproszenie cyklu Najlepsze z Najgorszych. Jego wizycie towarzyszyć będą pokazy dwóch filmów Tommy’ego Wiseau: legendarnego „The Room” oraz „Big Shark”, który zostanie zaprezentowany polskiej publiczności po raz pierwszy.

"Big Shark"
reż. Tommy Wiseau

horror, komedia | USA | 2023
język: angielski
napisy: polskie

CZYM SĄ FILMY NAJLEPSZE Z NAJGORSZYCH?

Najlepsze z Najgorszych to cykl pokazów kina klasy B, kultowych katastrof, filmowych kuriozów i produkcji tak złych, że aż dobrych. W programie pojawiają się zarówno stare amerykańskie filmy science fiction z kosmitami i latającymi spodkami zawieszonymi na sznurkach, jak i przebojowe kino akcji lat 80., horrory z gumowymi potworami, zapomniane osobliwości VHS oraz tytuły, których nie da się łatwo zaklasyfikować – poza tym, że ogląda się je najlepiej wspólnie.

Niskie budżety, absurdalne dialogi, osobliwe aktorstwo, nielogiczne fabuły, nieudane efekty specjalne, ale też ogromne zaangażowanie twórców i szczera pasja do kina – to tylko niektóre cechy filmów prezentowanych w ramach cyklu. Najlepsze z Najgorszych od 2015 roku rozbudzają w widzach miłość do kina klasy B i pokazują, że filmowa porażka potrafi być czasem bardziej niezapomniana niż niejeden dopracowany sukces.

Pomysłodawczynią i programerką cyklu jest Monika Stolat, a organizatorem Nowa Aleksandria.

Więcej: www.najlepszeznajgorszych.pl

Pierwszy prawdziwie dojrzały film animowany, który osiągnął poziom literackiej i wizualnej doskonałości.
James Cameron

Zanim Matrix” nauczył nas kwestionować rzeczywistość, był Ghost in the Shell”. Kultowe anime Mamoru Oshii z 1995 roku, oparte na mandze Masamune Shirowa, przenosi widzów do cyberpunkowej przyszłości. To świat spełnionych marzeń o poszerzeniu ludzkich możliwości. Ciała można ulepszać niczym komputerowy hardware, a granica między człowiekiem i maszyną staje się coraz bardziej płynna.

Gdy cyborg Major Motoko Kusanagi z Sekcji 9 rusza tropem hakera znanego jako Władca Marionetek, kryminalna intryga szybko zamienia się w fascynującą opowieść o tożsamości i świadomości. Pojawiają się filozoficzne pytania: co właściwie czyni nas ludźmi? I czy(m) jest „duch w skorupie”?

Ghost in the Shell” to zarazem estetyczny majstersztyk: ukazane z rozmachem neonowe panoramy Neo Tokio, hipnotyzująca animacja i klimat cyberpunku. Do tego wspaniała ścieżka dźwiękowa, dzięki której Kenji Kawaii nadał futurystycznej historii niemal mistyczny wymiar. Film nie tylko zrewolucjonizował animację, ale też na trwałe wpłynął na kino science fiction i popkulturę XXI wieku. Zainspirował nie tylko Matrixa” czy Avatara”, ale też serie gier Metal Gear Solid oraz Deus Ex. 

Trzy dni, jedna scena, niemal 30 kultowych zespołów, blisko 100 godzin nagrań oraz jeden znakomity film. 

W letni, czerwcowy weekend w 1967 roku, zaczęła się legenda Janis Joplin i Jimiego Hendrixa. Wystarczyły trzy gorące dni na stadionie w Monterey, by dzięki 27 artystom powstała kontrkultura i zrodził się kalifornijski sen. Zanim doszło do powstania Woodstocku, sto tysięcy osób podczas Monterey International Pop Festival, napędzanych psychodelicznymi dźwiękami, zawiązało komunę hipisowską. Trwało “lato miłości”. Scott McKenzie w swojej piosence sugerował obowiązujący dress code: „Be sure to wear some flowers in your hair.” Ludzie porzucali formalne, krępujące ubrania, by na boso, ale w dzwonach, splątani etnicznymi koralikami, z kwiatami we włosach, gromadzić się wśród oparów dymu, nie wiedząc jeszcze, co się wydarzy.

Odpowiedź znajdziemy już w pierwszych sekundach filmu “Monterey Pop”. Pełna entuzjazmu hipiska wygłosi do kamery spojler: „To będzie jak Sylwester, Wielkanoc i Boże Narodzenie w jednym!”. Niemal lewitujących przedstawicieli “dzieci kwiatów”, psychodeliczne dźwięki i atmosferę zmiany okiem kamery uchwycił zdobywca Oscara D. A. Pennebaker. Film “Monterey Pop” miał być tylko programem telewizyjnym, jednak amerykańscy decydenci nie byli gotowi na taką dawkę buntu. Na szczęście, dzięki rekonstrukcji cyfrowej filmu, przekonamy się, że dzieło Pennebakera to nie tylko zapis koncertów, ale także portret całego pokolenia kontrkultury lat 60., jego energii, wolności, dzikości i artystycznej rewolucji.

Zanim Jimi Hendrix zaprzeczy prawu grawitacji, grając nietypowo na instrumencie, a potem pocałuje i podpali swoją gitarę, zatopimy się w atmosferze dni naznaczonych zmianą. Na twarzach odbiorców imprezy ktoś namaluje kwiaty, ktoś inny nakarmi psa, a jeszcze ktoś napisze na plakacie “Peace and Love”. Chwilę później zadebiutuje Janis Joplin, zahipnotyzuje słuchaczy na tyle, by potem zamienić się w legendę. Jedni rozpalali scenę do czerwoności, inni zranili stopę (perkusista The Who), a jeszcze inni rozczulali. „I’ve Been Loving You Too Long” Otisa Reddinga przeszło do historii, dzięki sfilmowaniu koncertu. Na scenie zobaczymy także  przedstawicieli Simon and Garfunkel, The Mamas and the Papas, a całe wydarzenie zwieńczy muzyczna mantra w wykonaniu Ravi’ego Shankar’a.

Film „Monterey Pop” to prawdziwy game changer w świecie kina dokumentalnego, ze względu na rejestrację dźwięku na żywo. Kamera Pennebakera z wyjątkową bliskością utrwala zarówno sceniczne popisy, jak i reakcje publiczności i życie festiwalowe. Autor filmu odpowiedzialny jest przecież za powstanie dokumentów o Bobie Dylanie i Davidzie Bowiem. Byli tacy artyści, którzy żałowali, że nie pojawili się na festiwalu i nie wzięli udziału w tym rewolucyjnym kontrkulturowym zrywie. Widzowie nie mogą powtórzyć tego błędu!

Film w nowej, odrestaurowanej wersji 4K.

TAKIE JEST ŻYCIE to inspirowana prawdziwymi wydarzeniami poruszająca historia, która rozgrywa się na słonecznym wybrzeżu południowej Sardynii. Efisio Mulas, żyjący po swojemu pasterz, musi nagle stanąć do nierównej walki z bezkompromisowym deweloperem. Niespodziewany najeźdźca chce zamienić jego dom i ziemię w luksusowy kurort.

Gdy w grę wchodzą milionowe oferty oraz nowe miejsca pracy dla lokalnej społeczności, drobny konflikt przeradza się w pełną emocji, ale i komediowego absurdu batalię. Stawką są dom, ziemia i przyszłość kolejnych pokoleń, a także prawo do życia w zgodzie ze swoimi wartościami. W centrum tej historii znajduje się Francesca, córka pasterza – rozdarta między obietnicą zmian a rodzinnymi relacjami. To pokrzepiająca i wzruszająca opowieść o korzeniach, odwadze i sile, by bronić tego, co najważniejsze.

Generic filters
Kino Teatr Apollo - Poznań
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.