Wanda i Janek są ze sobą „od zawsze”. Jednak po latach ich związek przypomina kabel od
ładowarki, który pogryzł pies – niby jeszcze ładuje, ale to nie ma prawa działać. Po kolejnej
kłótni, właściwie nie wiadomo o co, podejmują decyzję – udają się na wyprawę ostatniej
szansy. Kupują sanki, ładują na nie tylko niezbędne rzeczy i ruszają brzegiem zimowego Bałtyku.
Jeśli nie zejdą z plaży i nie złamią zasad podróży – zostaną ze sobą na zawsze. Jeśli im się nie
uda, nigdy więcej się już nie zobaczą.
Dzieło Bolesława Prusa od blisko 140 lat rozpala emocje i wyobraźnię kolejnych pokoleń. Teraz ta ponadczasowa historia trafia na wielki ekran w nowej, spektakularnej, filmowej odsłonie. „Lalka” to zrealizowana z ogromnym rozmachem superprodukcja i najbardziej gwiazdorski film w historii polskiego kina, gdzie pośród wielu wybitnych nazwisk, w rolach głównych występują: Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, gwiazda „Chłopów” – Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz powracający na wielki ekran po 16 latach Marek Kondrat w roli Ignacego Rzeckiego. Nowa ekranizacja „Lalki” to opowiedziana ze współczesną wrażliwością przejmująca, uniwersalna historia o miłości i niespełnieniu, o aspiracjach i przemianie, o świecie, który właśnie się kończy. To film, który zdarza się raz na kilka dekad: epicki, pełen emocji, zrealizowany z imponującą scenografią, dopracowanymi w najdrobniejszych detalach kostiumami i charakteryzacją oraz prawdziwie gwiazdorską obsadą.
Warszawa końca XIX wieku. Serce Stanisława Wokulskiego (Marcin Dorociński) owładnięte jest szaloną miłością do Izabeli Łęckiej (Kamila Urzędowska). On, dzięki fortunie zdobytej na wojnie, powraca do kraju i postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, aby zdobyć rękę ukochanej. Ona jest olśniewająca i wyniosła, lecz mimo arystokratycznego pochodzenia zmaga się z widmem finansowej ruiny. U boku Wokulskiego stoi jego wierny przyjaciel – Ignacy Rzecki (Marek Kondrat), romantyk, który z nostalgią obserwuje, jak świat ideałów ustępuje miejsca społecznym aspiracjom i bezwzględnej grze interesów. Wokulski wkracza w labirynt arystokratycznych salonów, gdzie każdy gest może być początkiem intrygi, a każde słowo – zapowiedzią zdrady. Stający na jego drodze rywale, niespodziewane sojusze i dramatyczne wybory wystawią na próbę jego marzenia i wiarę w ludzi. To opowieść o miłosnym zauroczeniu, które zmienia losy bohaterów i zaciera granice między sercem a rozumem.
„Pejzaż w kolorze sepii” to japońsko-polska produkcja na podstawie głośnej powieści Kazuo Ishiguro, laureata Nagrody Nobla, premierowo pokazana w selekcji oficjalnej festiwalu w Cannes. Film w reżyserii Keiego Ishikawy jest pełną napięcia i niedopowiedzeń opowieścią o rodzinnych sekretach, pułapkach pamięci i kruchej więzi między matką a córką.
Niki, dwudziestopięcioletnia pisarka wychowana w Wielkiej Brytanii, odwiedza na angielskiej prowincji swoją matkę Etsuko. Pretekstem jest sprzedaż rodzinnego domu, ale za pozornie zwyczajnym spotkaniem kryje się potrzeba zadania pytań, które przez lata pozostawały niewypowiedziane. Niki wie niewiele o japońskiej przeszłości matki, o powojennym Nagasaki, z którego Etsuko wyjechała do Wielkiej Brytanii, ani o okolicznościach, w jakich wraz z nią opuściła Japonię jej starsza córka Keiko. Wyznania Etsuko pełne są luk, uników i przemilczeń; każde wspomnienie może być zarówno tropem prowadzącym do prawdy, jak i zasłoną chroniącą przed bolesną pamięcią.
Kei Ishikawa przenosi na ekran charakterystyczny dla Ishiguro świat ulotnych wspomnień, emocji ukrytych pod powierzchnią i przeszłości, która nigdy nie daje się opowiedzieć do końca. Atmosferę narastającego napięcia i tajemnicy budują stylowe, hipnotyzujące zdjęcia Piotra Niemyjskiego oraz muzyka Pawła Mykietyna, kompozytora znanego z filmów „IO” i „Essential Killing”. Za produkcję filmu odpowiada Mariusz Włodarski, producent takich tytułów jak „Dziewczyna z igłą”, „Sweat” czy „Brzydka siostra”.
Oto prawdziwa historia oszustki, która zwodziła władze i lud. Urodziła się kobietą, acz nosiła po męsku i pod fałszywym imieniem dopuściła wielu niecnych czynów.
„Róża” to jeden z najgłośniejszych tytułów ostatniego Berlinale za sprawą brawurowej roli Sandry Hüller, nagrodzonej Srebrnym Niedźwiedziem za tytułową kreację. Aktorka znana z „Anatomii upadku”, „Projektu Hail Mary”, „Strefy interesów” i „Toniego Erdmanna” wciela się tym razem w tajemniczego żołnierza. Do tej roli przeszła nie tylko niezwykłą fizyczną metamorfozę, ukrywając kobiecość pod męskim strojem, ale też fenomenalnie połączyła szorstkość z łagodnością i humorem.
Do położonej na uboczu wsi przybywa naznaczony wojną żołnierz, który podaje się za spadkobiercę porzuconego gospodarstwa. Obcy budzi początkowo nieufność, ale szybko przekonuje do siebie wieśniaków dzięki przywiezionym dokumentom, niepospolitej pracowitości i gotowości, by podporządkować się surowym regułom protestanckiej wspólnoty. W okrutnych realiach XVII-wiecznych Niemiec ktoś, kto nie ma żadnych praw, może być sobą wyłącznie w przebraniu - dlatego tytułowa postać musi skrzętnie ukrywać swoją prawdziwą naturę i tożsamość.
„Róża” jest przewrotną opowieścią o cenie wolności i o odwadze życia na własnych zasadach. Kwestionujący patriarchalny przywilej i binarny podział płci, chłodno analizujący mechanizmy społeczne, film Markusa Schleinzera okazuje się zaskakująco współczesny. Choć minimalistyczny, to pieczołowicie odtwarza detale życia XVII-wiecznej niemieckiej wsi, a eleganckie, surowe zdjęcia budują gęstą atmosferę narastającego zagrożenia. Schleinzer, podobnie jak Robert Eggers, jest mistrzem stylizacji i niepokojącej aury. Dla obu historia bywa pretekstem do filmowej przypowieści o naszych czasach. „Róża” składa hołd tym, którzy przetarli nam ścieżki, ale też przypomina, że prawo do bycia sobą jest zdobyczą, o którą wciąż trzeba walczyć.
„WAJDA: re-wizje. Przegląd filmów Andrzeja Wajdy w 100. rocznicę urodzin"
Cykl dziesięciu filmów jednego z najwybitniejszych twórców światowego kina. To nie tylko hołd dla dorobku reżysera, lecz także ponowne spojrzenie na jego dzieła: odczytywane dziś na nowo, w innym kontekście historycznym i społecznym, wciąż poruszają, prowokują i inspirują.
BEZ ZNIECZULENIA
Przejmująca diagnoza społeczeństwa końca lat 70., portret człowieka osaczonego przez system i własne słabości, jedna z najbardziej przenikliwych analiz moralnego kryzysu w polskim kinie.
„WAJDA: re-visions. A Retrospective of Andrzej Wajda’s Films on the 100th Anniversary of His Birth”
Is an invitation to engage in dialogue with the classics - to rediscover films that helped shape our cinematic language and collective sensibility. The retrospective is addressed both to audiences who grew up with Wajda’s films and to younger viewers, for whom this will be their first opportunity to experience his work on the big screen.
ROUGH TREATMENT
A haunting diagnosis of late-1970s society and a portrait of a man trapped by both the system and his own weaknesses—one of the most penetrating analyses of moral crisis in Polish cinema
scenariusz/written by: Agnieszka Holland, Andrzej Wajda
zdjęcia/DOP: Edward Kłosiński
obsada/cast: Zbigniew Zapasiewicz, Ewa Dałkowska, Andrzej Seweryn, Krystyna Janda
nagrody/awards: Złote Lwy / Golden Lions na FPFF w Gdańsku, Jury Prize na MFF w Cannes / Cannes IFF