komediodramat | reż. Paola Cortellesi | Włochy, 2023
czas trwania: 118 min.
Pokazy przedpremierowe:
09.05 czw – godz. 20.15
23.05 czw – godz. 15.00
„Jutro będzie nasze” to debiut komiczki i aktorki Paoli Cortellesi, która, podążając śladem Phoebe Waller-Bridge („Fleabag”), zagrała w nim także główną rolę. Z Delią może utożsamić się każda z nas, bo i my dokonujemy na co dzień rzeczy niemożliwych – ogarniamy dom i pracę, dzieci i starszych członków rodziny, łagodzimy złe humory męża albo emocje nastoletniej córki. Delia urabia sobie ręce po łokcie, a w zamian dostaje tylko kolejne razy, pretensje i fochy. Jest również przekonana, że szykującą się do zamążpójścia córkę czeka podobny los. Jednak pewnego dnia przychodzi do niej list, który prowokuje ją do buntu i skłania do zaskakująco śmiałych czynów, których nikt się nie spodziewa po gospodyni domowej. „Jutro będzie nasze” emanuje duchem zmiany, wiarą w siłę kobiet i kobiecą solidarność. Jest też odą na cześć pięknych, acz burzliwych relacji matek z córkami.
Ten włoski przebój rozgrywa się w podnoszącym się z kryzysu powojennym Rzymie i nawiązuje do dzieł neorealizmu, w szlachetną tradycję wkłada jednak współczesne treści. Bo „Jutro będzie nasze” mówi o zbiorowym przebudzeniu, o kobietach, które jako pierwsze odważyły się przeciwstawić dziedzictwu przemocy. Przeplatający śmiech i łzy, wprost dotykający bolesnych doświadczeń, a przy tym lekki jak rzymskie wakacje film Cortellesi dowodzi, że przyszłość leży – dosłownie – w naszych rękach. Czy od czasów naszych babek coś dla siebie wywalczyłyśmy? Tak, i lepiej mocno tego pilnujmy, mówi reżyserka.
Dokumentalny | Biograficzny| DUŻA SALA
[PL]
Film ukazuje autora „Trainspotting” jako równie zabawnego, bystrego i bezkompromisowego w dzieciństwie w Leith, jak i później – w czasach sławy, podczas podróży oraz halucynogennych przygód w Kanadzie. Irvine Welsh dobrze bawi się zarówno w Los Angeles, jak i na międzynarodowych festiwalach literackich. Nie mówi wiele o warsztacie pisarskim ani nie chwali się świadomością autora, jak wielu mniej utalentowanych pisarzy. Film pokazuje go jako osobę, która z pasją kocha muzykę i sport, uważając je za równie ważne jak literaturę. W tym intymnym portrecie poznajemy cenionego pisarza na rozdrożu życia – świadomego swojej śmiertelności, akceptującego, że jego hedonistyczne dni dobiegają końca, ale też otwartego na dalszy odkrywanie nowych ścieżek.
[ENG]
The film presents the author of “Trainspotting” as a sharp, uncompromising artist with a deep passion for music and sports. We encounter a writer fully aware of his mortality, accepting the end of his hedonistic days, yet still devoted to creativity and exploring new paths. It traces Irvine Welsh’s life from his childhood in Leith through fame and travels, including hallucinogenic adventures in Canada. He enjoys himself both in Los Angeles and at international literary festivals. Welsh rarely speaks about the craft of writing, nor does he boast like many lesser talents; instead, the film highlights his enthusiasm for music and sport, which he regards as equally important as literature. In this intimate portrait, we meet a celebrated writer at a crossroads – playful, sharp, and uncompromising as in his youth – fully aware of the passage of time, accepting that his hedonistic days are ending, yet still committed to discovering new creative avenues.
„WAJDA: re-wizje. Przegląd filmów Andrzeja Wajdy w 100. rocznicę urodzin"
Cykl dziesięciu filmów jednego z najwybitniejszych twórców światowego kina. To nie tylko hołd dla dorobku reżysera, lecz także ponowne spojrzenie na jego dzieła: odczytywane dziś na nowo, w innym kontekście historycznym i społecznym, wciąż poruszają, prowokują i inspirują.
BEZ ZNIECZULENIA
Przejmująca diagnoza społeczeństwa końca lat 70., portret człowieka osaczonego przez system i własne słabości, jedna z najbardziej przenikliwych analiz moralnego kryzysu w polskim kinie.
„WAJDA: re-visions. A Retrospective of Andrzej Wajda’s Films on the 100th Anniversary of His Birth”
Is an invitation to engage in dialogue with the classics - to rediscover films that helped shape our cinematic language and collective sensibility. The retrospective is addressed both to audiences who grew up with Wajda’s films and to younger viewers, for whom this will be their first opportunity to experience his work on the big screen.
ROUGH TREATMENT
A haunting diagnosis of late-1970s society and a portrait of a man trapped by both the system and his own weaknesses—one of the most penetrating analyses of moral crisis in Polish cinema
scenariusz/written by: Agnieszka Holland, Andrzej Wajda
zdjęcia/DOP: Edward Kłosiński
obsada/cast: Zbigniew Zapasiewicz, Ewa Dałkowska, Andrzej Seweryn, Krystyna Janda
nagrody/awards: Złote Lwy / Golden Lions na FPFF w Gdańsku, Jury Prize na MFF w Cannes / Cannes IFF
Czy namiętność może mieć smak? Wietnamsko-francuski reżyser Tran Anh Hung („Rykszarz", „Zapach zielonej papai") udowadnia, że zdecydowanie tak! „Bulion i inne namiętności" (nagroda za reżyserię na festiwalu w Cannes) wciąga w świat doskonałej francuskiej kuchni, ale przede wszystkim w zmysłowy sposób pokazuje, że poprzez potrawy, smaki i aromaty można wyrazić najgłębsze uczucia.
Bohaterami osadzonego w drugiej połowie XIX wieku filmu są znakomita kucharka Eugénie (Juliette Binoche) i znany smakosz, gastronom Dodin (Benoît Magimel). Od 20 lat razem gotują, tworzą przepisy i wydają wielkie przyjęcia. Rozmawiają ze sobą głównie za pośrednictwem potraw, przygotowując wspaniałe buliony, sosy, przepiórki, turboty, warzywa z własnego ogrodu czy spektakularne desery. Świat, który wspólnie tworzą, pomaga im przetrwać najtrudniejsze życiowe momenty, a ich relacja przez lata ewoluuje.
Tran Anh Hung, luźno opierając scenariusz na powieści Marcela Rouffa i inspirując się autentyczną postacią Anthelme'a Brillata-Savarina, łączy romans z poetyckim kinem kulinarnym. Udowadnia również, że kino może oddawać niezwykły smak i aromat potraw, tak aby widz mógł rozkoszować się każdym ujęciem. Za oprawę kulinarną „Bulionu i innych namiętności" odpowiada Pierre Gagnaire, słynny francuski szef kuchni. Od czasów „Uczty Babette" nie było w kinach tak smakowitego filmu. Bon appétit!
ilm Anne Émond to pełna optymizmu komedia romantyczna rozgrywająca się w czasach kryzysu klimatycznego. Kanadyjska reżyserka za sprawą tej niewinnej opowieści wlewa w nasze serca odrobinę optymizmu w rzeczywistości, w której raczej jest go niewiele.
„Miłość w czasach apokalipsy” został wyselekcjonowany do prestiżowej sekcji Director’s Fortnight ubiegłorocznego festiwalu filmowego w Cannes.
Czterdziestopięcioletni Adam (Patrick Hivon) prowadzi skromne, uporządkowane życie, będąc właścicielem schroniska dla psów. Większość czasu spędza ze swoim najlepszym przyjacielem Frankiem (Eric K. Boulianne) oraz wymagającym, ale życzliwym ojcem (Gilles Renaud). Pozory potrafią mylić, bo nadwrażliwy mężczyzna jest na skraju depresji, ukrywając swoje egzystencjalne lęki.
W dużej mierze są one związane z kondycją naszej planety. Adama przytłacza myśl, że zmiany klimatyczne osiągnęły punkt krytyczny i nie ma już od niego odwrotu. Oprócz przepisanych przez psychiatrę leków, mężczyzna decyduje się spróbować solarnej lampy terapeutycznej, która ma poprawić jego samopoczucie. Dzwoniąc na infolinię pomocy technicznej, poznaje Tinę (Piper Perabo). Pogodną kobietę, której głos łagodzi wszystkie jego zmartwienia. To nieoczekiwane telefoniczne spotkanie zmienia wszystko…