Raz w roku do malowniczej wioski na północy Szkocji zjeżdżają się pasjonaci z całego świata, by rywalizować o tytuł mistrza świata w… przyrządzaniu owsianki! W filmie dokumentalnym „Najlepsza owsianka na świecie” za zaciętą kulinarną rywalizacją kryje się ciepła i pełna humoru opowieść o ekscentrycznych mieszkańcach, żywej tradycji, lokalnym dziedzictwie i wspólnocie, której częścią chciałoby się zostać po seansie.
Każdej jesieni senna górska wioska Carrbridge budzi się do życia, gdy miejscowi i zagraniczni zawodnicy podejmują kuchenną rękawicę i walczą o zaszczytną nagrodę Złotego Mieszadła w Mistrzostwach Świata w Gotowaniu Owsianki. Choć przepis wydaje się banalny – płatki owsiane, woda i sól – to sposobów na jej przyrządzanie jest multum. Co uczestnik, to inna metoda, filozofia i historia. Ale „Najlepsza owsianka na świecie” nie jest wyłącznie kroniką kulinarnych zmagań.
Dla lokalnej legendy, charyzmatycznego organizatora mistrzostw Charliego Millera, to wydarzenie znaczy o wiele więcej. Mężczyzna zbliża się do emerytury i zmaga się z problemami zdrowotnymi, jednak czuje odpowiedzialność wobec lokalnego komitetu owsiankowego i pragnie zabezpieczyć przyszłość zawodów – oraz własne dziedzictwo. O dobre imię walczy również Ian Bishop, który podejmuje ostatnią próbę zdobycia tytułu. Ale konkurencja nie śpi: niezrównana Lisa Williams, „królowa owsianki”, wraca, by odzyskać trofeum. Tymczasem nowa generacja uczestników – Toby Wilson, australijski szef kuchni znany z pomysłu na owsiankową tortillę, oraz Adam Kiani, uzbrojony w sekretną, odziedziczoną po babci technikę – zamierza zakwestionować owsiankowe status quo.
Ukazując życie niewielkiej szkockiej społeczności na tle zapierających dech w piersiach krajobrazów, film przywodzi na myśl dokumenty „Truflarze” czy „Kraina miodu” – tworzone z czułością i zrozumieniem dla swoich bohaterów. Urokliwa i pełna humoru „Najlepsza owsianka na świecie” to film, który wzrusza, otula i daje poczucie komfortu niczym miska gorącej owsianki w chłodny poranek.
„To jest twoja moc” – grzmi głos z zaświatów w oficjalnym zwiastunie filmu „Òpi” z Wiktorią Kruszczyńską, Gabrielą Muskałą, Magdaleną Boczarską i Iwoną Bielską w rolach głównych. Horror Marty Giec jeszcze w październiku będzie prezentowany na festiwalach w Nowym Jorku, Lund i Warszawie oraz w ramach przedpremierowych pokazów halloweenowych w całym kraju.
Do ogólnopolskiej dystrybucji trafi 1 stycznia 2027 roku.
„Òpi” to pełnometrażowy debiut Marty Giec, zrealizowany na podstawie scenariusza napisanego wspólnie z Dominiką Kłoczewiak. Za inspirację posłużyła autorkom książka „Upiór. Historia naturalna” dr Łukasza Kozaka, który miał już okazję zapoznać się z ich dziełem. Historyk i badacz folkloru entuzjastycznie ocenił efekt pracy twórczyń, doceniając filmową interpretację kaszubskich wierzeń.
– Świetnie wymyślone i napisane, super zagrane (…). Będzie to bez wątpienia solidny filar polskiego kina upiorycznego trzeciej i czwartej dekady XXI stulecia – pisze na Instagramie autor „Upiora”.
O czym jest film?
Akcja filmu „Òpi” toczy się w przeddzień 18. urodzin Trina planuje ucieczkę od toksycznej matki. Niespodziewany przyjazd tajemniczych ciotki Heleny i sparaliżowanej babci Reginy uruchamia wydarzenia, w których codzienność coraz mocniej splata się z kaszubskimi wierzeniami i sennymi koszmarami Triny.
Akcja filmu Shahrbanoo Sadat rozgrywa się w Afganistanie w 2021 roku, na krótko przed powrotem Talibów do władzy. Naru (w tej roli sama reżyserka) jest trzydziestoletnią operatorką kamery pracującą w największej telewizji w Kabulu. Po rozstaniu ze zdradzającym ją mężem kobieta walczy o prawo do opieki nad trzyletnim synem. Przykre doświadczenie sprawiło, że całkowicie straciła wiarę w mężczyzn.
Kiedy Naru przeniesiona zostaje do działu newsów i poznaje pięćdziesięcioletniego Qodrata (Anwar Hashimi), uznawanego za największy reporterski autorytet w afgańskiej telewizji. Razem wyruszają w teren, by relacjonować ostatnie dni wolnego miasta, zanim ponownie trafi ono w ręce Talibów. Uliczne wywiady i opowiadane historie ukazują strach mieszkańców przed tym, co ma nadejść. Wraz z kolejnymi zrealizowanymi materiałami atmosfera robi się coraz bardziej napięta. Praca podwyższonego ryzyka oraz sprawdzanie się w trudnych sytuacjach zbliżają Naru i Qodrata do siebie. Między nimi rodzi się więź, która podda w wątpliwość surowe zdanie bohaterki o mężczyznach.
Film Shahrbanoo Sadat otworzył ostatnią edycję Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie. To połączenie historii miłosnej z szerszym spojrzeniem na afgańskie społeczeństwo, począwszy od patriarchatu i walki o prawa kobiet, po tragiczne konsekwencje powrotu Talibów.
Ekranizacja bestsellerowej powieści Virginii Feito to wiktoriańska makabreska dla niegrzecznych dzieci i jeszcze bardziej niegrzecznych dorosłych, która gra z konwencją gotyckiego horroru. Tytuł mruga okiem do „American Psycho”, a sama Feito określała w wywiadach swoją bohaterkę jako „dziewczynę w stylu Fleabag uwięzioną w świecie Opowieści wigilijnej, tylko z większą liczbą tasaków”. Maika Monroe („Kod zła” i „Coś za mną chodzi”) z nieustraszoną brawurą wciela się w żądną zemsty antybohaterkę, a reżyser Zachary Wigon podkręca gotycką konwencję i oddaje hołd literackim korzeniom opowieści.
O czym jest film ?
Panna Winifred Notty jest guwernantką, która przybywa do posępnego Ensor House, by podjąć nową pracę i nauczyć manier dzieci właścicieli. Nie wiedzą oni jednak, że w sercu guwernantki drzemie mrok, który w każdej chwili może się obudzić, a poprzednie rodziny w tajemniczych okolicznościach straciły dzieci będące pod jej opieką. Tymczasem panna Notty kompulsywnie myśli o śmierci, fantazjuje o podcinaniu gardeł, a także szkicuje scenariusze krwawych łaźni...
Najnowszy film reżyserki przeboju „Kwiat wiśni i czerwona fasola” Naomi Kawase to niezwykła opowieść o życiu, miłości, hojności… i japońskich lasach. W roli głównej wystąpiła Vicky Krieps, znana z takich filmów jak „W gorsecie”, „Nić widmo”.
Film Naomi Kawase to głęboko humanistyczna, intymna opowieść o życiu, nadziei, miłości i stracie. Japońska reżyserka zderza ze sobą nie tylko kultury Wschodu z Zachodem, ale również sterylną, chłodną szpitalną rzeczywistość z hipnotyczną, obrazującą potęgę natury Yakushimą.
O czym jest film?
Bohaterką "Złudzeń z Yakushimy" jest Corry (Vicky Krieps), francuska koordynatorka przeszczepów serca u dzieci, która przyjeżdża do nowoczesnego szpitala w Kobe. A zatem do kraju i kultury, gdzie transplantacje organów wciąż pozostają w sferze tabu.
Walcząc o życie małego chłopca, Corry musi zmierzyć się z jeszcze jednym dramatem. Nagle traci swojego partnera Jina – fotografa pochodzącego z magicznej, porośniętej lasem wyspy Yakushima. Mężczyzna staje się jednym z „johatsu”. Tak Japończycy nazywają ponad 80 tysięcy osób, które każdego roku w tajemniczych okolicznościach znikają bez śladu. Sama w obcym kraju, próbuje odnaleźć równowagę pomiędzy poczuciem misji, jaką jest uratowanie dziecka, a żałobą po bolesnej stracie.