Kumpelska komedia dla całej rodziny od twórców hitu „Toy Story”, w której pełen energii marzyciel Don (Mateusz Banasiuk) i niepewny siebie DJ Piesiu Pies (Borys Szyc) staną przed poważnym zadaniem uratowania Dee (Julia Wieniawa) i innych zabawek; i wspólnie przekonają się, że przyjaźń to największa przygoda!
Jesienią 2025 roku w słynnej Arena di Verona zebrały się największe gwiazdy opery i popu, w tym Andrea Bocelli, Jonathan Tetelman, Angela Gheorghiu i Il Volo, by dać niebywały koncert, który… przywrócił do życia Luciana Pavarottiego, króla tenorów i wielkiego śpiewaka zwykłych ludzi. Jego dwaj żyjący koledzy, Plácido Domingo i José Carreras, zaśpiewali z nim na żywo. Niemożliwe stało się faktem – Trzej Tenorzy powrócili na estradę!
Najnowszemu koncertowi ku czci śpiewaka o niebiańskim głosie, który wciąż przywołuje na myśl skąpane w słońcu i spaghetti Włochy, nadano znaczący tytuł: „Luciano Pavarotti. Człowiek, który wzruszył świat”. To prawda. Choć święcił nieprawdopodobne tryumfy na najważniejszych scenach, począwszy od mediolańskiej La Scali, a skończywszy na nowojorskiej The Metropolitan Opera, Luciano Pavarotti chciał przybliżyć muzykę klasyczną ludziom na całym świecie. To dzięki swym popularyzatorskim koncertom sprawił, że wielu z nas pokochało operę. Na jego występ w Hyde Parku, mimo ulewy, przyszło ponad 100.000 osób, a jego transmitowane przez telewizję występy z Domingiem i Carrerasem (Trzej Tenorzy) sprawiały, że w miastach i miasteczkach zamierał ruch na ulicach.
Koncert z legendarnego werońskiego amfiteatru to wiązanka najsłynniejszych arii operowych i niezaprzeczalnych evergreenów w wykonaniu nie tylko klasycznych śpiewaków, ale też artystów, którzy z powodzeniem łączą muzykę poważną z popową. Oprócz wcześniej wymienionych gwiazd wystąpili również: wiolonczelista Hauser, piosenkarz Umberto Tozzi, a także Vittorio Grigolo, międzynarodowej klasy tenor, który w wieku 13 lat zaśpiewał w Operze Rzymskiej partię Pastuszka w „Tosce” Pucciniego, a rolę Cavaradossiego w tym spektaklu kreował wtedy sam Luciano Pavarotti.
Trzy dni, jedna scena, niemal 30 kultowych zespołów, blisko 100 godzin nagrań oraz jeden znakomity film.
W letni, czerwcowy weekend w 1967 roku, zaczęła się legenda Janis Joplin i Jimiego Hendrixa. Wystarczyły trzy gorące dni na stadionie w Monterey, by dzięki 27 artystom powstała kontrkultura i zrodził się kalifornijski sen. Zanim doszło do powstania Woodstocku, sto tysięcy osób podczas Monterey International Pop Festival, napędzanych psychodelicznymi dźwiękami, zawiązało komunę hipisowską. Trwało “lato miłości”. Scott McKenzie w swojej piosence sugerował obowiązujący dress code: „Be sure to wear some flowers in your hair.” Ludzie porzucali formalne, krępujące ubrania, by na boso, ale w dzwonach, splątani etnicznymi koralikami, z kwiatami we włosach, gromadzić się wśród oparów dymu, nie wiedząc jeszcze, co się wydarzy.
Odpowiedź znajdziemy już w pierwszych sekundach filmu “Monterey Pop”. Pełna entuzjazmu hipiska wygłosi do kamery spojler: „To będzie jak Sylwester, Wielkanoc i Boże Narodzenie w jednym!”. Niemal lewitujących przedstawicieli “dzieci kwiatów”, psychodeliczne dźwięki i atmosferę zmiany okiem kamery uchwycił zdobywca Oscara D. A. Pennebaker. Film “Monterey Pop” miał być tylko programem telewizyjnym, jednak amerykańscy decydenci nie byli gotowi na taką dawkę buntu. Na szczęście, dzięki rekonstrukcji cyfrowej filmu, przekonamy się, że dzieło Pennebakera to nie tylko zapis koncertów, ale także portret całego pokolenia kontrkultury lat 60., jego energii, wolności, dzikości i artystycznej rewolucji.
Zanim Jimi Hendrix zaprzeczy prawu grawitacji, grając nietypowo na instrumencie, a potem pocałuje i podpali swoją gitarę, zatopimy się w atmosferze dni naznaczonych zmianą. Na twarzach odbiorców imprezy ktoś namaluje kwiaty, ktoś inny nakarmi psa, a jeszcze ktoś napisze na plakacie “Peace and Love”. Chwilę później zadebiutuje Janis Joplin, zahipnotyzuje słuchaczy na tyle, by potem zamienić się w legendę. Jedni rozpalali scenę do czerwoności, inni zranili stopę (perkusista The Who), a jeszcze inni rozczulali. „I’ve Been Loving You Too Long” Otisa Reddinga przeszło do historii, dzięki sfilmowaniu koncertu. Na scenie zobaczymy także przedstawicieli Simon and Garfunkel, The Mamas and the Papas, a całe wydarzenie zwieńczy muzyczna mantra w wykonaniu Ravi’ego Shankar’a.
Film „Monterey Pop” to prawdziwy game changer w świecie kina dokumentalnego, ze względu na rejestrację dźwięku na żywo. Kamera Pennebakera z wyjątkową bliskością utrwala zarówno sceniczne popisy, jak i reakcje publiczności i życie festiwalowe. Autor filmu odpowiedzialny jest przecież za powstanie dokumentów o Bobie Dylanie i Davidzie Bowiem. Byli tacy artyści, którzy żałowali, że nie pojawili się na festiwalu i nie wzięli udziału w tym rewolucyjnym kontrkulturowym zrywie. Widzowie nie mogą powtórzyć tego błędu!
Film w nowej, odrestaurowanej wersji 4K.
Najlepsze z Najgorszych
Kino Teatr Apollo (duża sala)
Kultowa produkcja w reżyserii Bartosza Walaszka
Pan Andrzej, drobny przemytnik z wielkimi ambicjami, wchodzi w posiadanie tajemniczych statuetek, które podobno dają władzę absolutną. Problem w tym, że na ten sam trop wpada cała plejada typów spod ciemnej gwiazdy: od Wściekłego Węża po Tytanowego Janusza. Zaczyna się wyścig, w którym każdy chce przejąć artefakty, a droga do celu prowadzi przez bijatyki, zdrady i decyzje złe, ale podejmowane z pełnym przekonaniem.
„Sarnie żniwo” to esencja studia filmowego ZF Skurcz: tanio, szybko, bez hamulców i z pomysłami, które nie powinny działać - a jednak działają. To kino, które parodiuje filmy akcji, a jednocześnie buduje własny, kompletnie absurdalny świat, gdzie Bruce Lee sąsiaduje z polskim blokiem, a epicka przygoda zaczyna się od podejrzanej transakcji. Dialogi lecą jak z karabinu, humor jest bezczelny, a całość ma tempo, które nie pozwala pytać „dlaczego?” - tylko „co oni jeszcze zrobią?”.
Za wszystkim stoi ekipa ZF Skurcz, która z amatorskiego DIY zrobiła pełnoprawny fenomen kulturowy. Z kaset VHS, pirackich kopii i internetu wyrosło uniwersum, które wychowało całe pokolenie widzów na absurdzie i totalnej wolności twórczej. Reżyserem filmu jest Bartosz Walaszek - twórca, który od lat konsekwentnie buduje własny, natychmiast rozpoznawalny styl, znany także z produkcji takich jak Blok Ekipa czy Kapitan Bomba.
reżyseria: Bartosz Walaszek
sensacyjny, komedia | Polska | 2006
język: polski
CZYM SĄ NAJLEPSZE Z NAJGORSZYCH?
To pokazy różnorodnego kina klasy B – od starych, amerykańskich filmów sci-fi z kosmitami i latającymi spodkami wiszącymi na sznurkach, przez przebojowe kino akcji lat 80. z nieskazitelnymi bohaterami w ortalionowych dresach, po horrory z gumowymi potworami.
Niskie budżety, absurdalne dialogi, kiepskie aktorstwo, nielogiczna fabuła, a także zaangażowanie i pasja autorów to tylko niektóre cechy wspólne najgorszych produkcji w historii kinematografii światowej, które prezentowane są na przeglądzie. Filmy Najlepsze z Najgorszych rozbudzają wśród widzą miłość do kina klasy B od 2015 roku. Dotychczas odbyło się kilkaset seansów i wydarzeń w ramach przeglądu.
Pomysłodawczynią i programerką cyklu jest Monika Stolat, a organizatorem Nowa Aleksandria.
Więcej: www.najlepszeznajgorszych.pl
„WAJDA: re-wizje. Przegląd filmów Andrzeja Wajdy w 100. rocznicę urodzin"
Cykl dziesięciu filmów jednego z najwybitniejszych twórców światowego kina. To nie tylko hołd dla dorobku reżysera, lecz także ponowne spojrzenie na jego dzieła: odczytywane dziś na nowo, w innym kontekście historycznym i społecznym, wciąż poruszają, prowokują i inspirują.
ZIEMIA OBIECANA
Brawurowa wizja rodzącego się kapitalizmu i bezwzględnej gry interesów w XIX-wiecznej Łodzi, a zarazem monumentalne dzieło o narodzinach nowoczesności i cenie, jaką płacą za nią ludzie.
„WAJDA: re-visions. A Retrospective of Andrzej Wajda’s Films on the 100th Anniversary of His Birth”
Is an invitation to engage in dialogue with the classics - to rediscover films that helped shape our cinematic language and collective sensibility. The retrospective is addressed both to audiences who grew up with Wajda’s films and to younger viewers, for whom this will be their first opportunity to experience his work on the big screen.
THE PROMISED LAND
A sweeping vision of emerging capitalism and ruthless economic struggle in nineteenth-century Łódź, and a monumental portrait of the birth of modernity and the human cost it demands.
scenariusz/written by: Andrzej Wajda wg powieści Władysława Reymonta / based on a novel by Władysław Reymont
zdjęcia/DOP: Witold Sobociński, Edward Kłosiński, Wacław Dybowski,
muzyka/music: Wojciech Kilar,
obsada/cast: Daniel Olbrychski, Wojciech Pszoniak, Andrzej Seweryn, Anna Nehrebecka, Kalina Jędrusik
nagrody/awards: Złote Lwy / Golden Lions na FPFF w Gdańsku, Grand Prix na MFF w Moskwie, Valladolid i Kartagenie / Moscow, Valladolid and Cartagena IFFs, nominacja do Oscara /nomination to Academy Award for Best Foreign Language Film