Ostatnie lato

Zrealizowany po blisko dziesięcioletniej przerwie nowy film francuskiej reżyserki Catherine Breillat jest wybrzmiewającym niezwykłą uczuciowością remakiem wielokrotnie nagradzanej „Królowej Kier” (2019) May el-Toukhy.

Opowieść o niepohamowanej żądzy i zakazanym uczuciu to intrygujące połączenie kina psychologicznego z podszytym erotyzmem dramatem.

Anne (w tej roli Léa Drucker) prowadzi stateczne, ustabilizowane życie. Odnosi sukcesy na polu zawodowym jako ceniona, błyskotliwa prawniczka. Niezbędny spokój odnajduje z kolei w pięknym paryskim domu, gdzie czeka na nią kochający mąż Pierre (Olivier Rabourdin) oraz dwie córki.

Pewnego dnia wprowadza się do nich siedemnastoletni Theo (Samuel Kircher), syn mężczyzny z poprzedniego małżeństwa. Niespodziewane pojawienie się chłopaka burzy równowagę i budzi w kobiecie uczucia, o jakie sama nie mogłaby się podejrzewać. Anne wchodzi z nastolatkiem w namiętny, pełen pożądania romans, stawiając na szali zarówno życie rodzinne, jak i zawodową karierę.

Brak wydarzeń

Paryż w rytmie jazzu, zbrodnia w rytmie serca.

„Windą na szafot” (Ascenseur pour l’échafaud) z 1958 roku to nie tylko debiut fabularny Louisa Malle’a, ale kamień milowy, który przetarł szlaki dla francuskiej Nowej Fali. Legendarne dzieło niepokornego twórcy znad Sekwany to stylowy kryminał noir, w którym melancholijna atmosfera paryskich ulic być może jest nawet ważniejsza od fabularnej intrygi. W centrum historii jest zbrodnia popełniona przez Juliana Taverniera na mężu swojej kochanki. Może to morderstwo byłoby doskonałe, gdyby nie „drobny” szczegół, który powoduje, że Julian musi wrócić na miejsce zbrodni.

„Windą na szafot” to przede wszystkim nastrojowe kino osiągnięte pionierskim zastosowaniem małych kamer, swobodną konstrukcją, pięknymi zdjęciami i niezapomnianą, stworzoną w ciągu doby, legendarną muzyką geniusza jazzu – Milesa Daviesa. To także pierwszy film w którym mogła odsłonić swój talent przyszła ikona francuskiego kina – Jeanne Moreau.

Film po rekonstrukcji cyfrowej.

Odebrały mu dziewczynę. Odebrały mu dłoń. Ale dały mu piłę łańcuchową!

Jesteśmy niezwykle podjarani, że kultowy horror Sama Raimiego - MARTWE ZŁO 2 - trafi do polskich kin już od 25 września 2026 i to w odrestaurowanej wersji 4K.

Dlaczego dwójka zapytacie? Bo 2 część to nie tyle klasyczna kontynuacja pierwszej, co jej szalone przetworzenie. To właśnie tutaj Sam Raimi w pełni zdefiniował styl serii, łącząc grozę, absurd i komedię.

Jak napisał Roger Ebert, MARTWE ZŁO 2 to komedia przebrana za ociekający krwią festiwal grozy. I chyba trudno znaleźć lepsze podsumowanie tego, co czeka Was na ekranie.

Ma dwa koła, kły i niepohamowany apetyt na krew

Nick Noddy Oddie, kurier motocyklowy z Birmingham, kupuje za bezcen używanego Nortona Commando i przywraca go do życia – bardziej dosłownie, niż mógłby przypuszczać. Maszyna unika światła dziennego, samodzielnie przemierza nocą ulice i wyjątkowo brutalnie rozprawia się z gangiem odpowiedzialnym za śmierć jej poprzedniego właściciela oraz każdym, kto stanie jej na drodze. Gdy liczba ofiar zaczyna rosnąć, Noddy prosi o pomoc policyjnego inspektora oraz księdza gotowego przeprowadzić egzorcyzm. Bo czasami zwykła wizyta u mechanika to za mało.

“Kupiłem motocykl, który jest wampirem” to brytyjska komedia grozy, w której satanistyczny rytuał, gang motocyklistów i wampiryczne prawidła spotykają się z pubowym humorem, praktycznymi efektami gore oraz maszyną uzbrojoną w kolce i uzębiony reflektor. Film z radosną bezczelnością przekracza kolejne granice absurdu, serwując krwawe pościgi, makabryczne gagi i księdza próbującego egzorcyzmować dwukołowego demona. Trudno wyobrazić sobie lepszy seans na Halloween: jest demonicznie, obrzydliwie, bezwstydnie głupio i piekielnie zabawnie.

Film Dirka Campbella trafił do brytyjskich kin w 1990 roku, ale początkowo nie odniósł większego sukcesu. Z czasem zdobył jednak status kultowej osobliwości brytyjskiego kina klasy B, a jego kolekcjonerskie wydania pozwoliły odkryć go kolejnym pokoleniom widzów. Jego największą siłą pozostaje świadomie niedorzeczny pomysł, zrealizowany w scenerii ponurego, miejskiego horroru, oraz występy Neila Morrisseya, Michaela Elphicka i Anthony’ego Danielsa jako ekscentrycznego księdza walczącego z motocyklem napędzanym ludzką krwią.

„To jest twoja moc” – grzmi głos z zaświatów w oficjalnym zwiastunie filmu „Òpi” z Wiktorią Kruszczyńską, Gabrielą Muskałą, Magdaleną Boczarską i Iwoną Bielską w rolach głównych. Horror Marty Giec jeszcze w październiku będzie prezentowany na festiwalach w Nowym Jorku, Lund i Warszawie oraz w ramach przedpremierowych pokazów halloweenowych w całym kraju.

Do ogólnopolskiej dystrybucji trafi 1 stycznia 2027 roku.

„Òpi” to pełnometrażowy debiut Marty Giec, zrealizowany na podstawie scenariusza napisanego wspólnie z Dominiką Kłoczewiak. Za inspirację posłużyła autorkom książka „Upiór. Historia naturalna” dr Łukasza Kozaka, który miał już okazję zapoznać się z ich dziełem. Historyk i badacz folkloru entuzjastycznie ocenił efekt pracy twórczyń, doceniając filmową interpretację kaszubskich wierzeń.

– Świetnie wymyślone i napisane, super zagrane (…). Będzie to bez wątpienia solidny filar polskiego kina upiorycznego trzeciej i czwartej dekady XXI stulecia – pisze na Instagramie autor „Upiora”.

O czym jest film?

Akcja filmu „Òpi” toczy się w przeddzień 18. urodzin Trina planuje ucieczkę od toksycznej matki. Niespodziewany przyjazd tajemniczych ciotki Heleny i sparaliżowanej babci Reginy uruchamia wydarzenia, w których codzienność coraz mocniej splata się z kaszubskimi wierzeniami i sennymi koszmarami Triny.

Generic filters
Kino Teatr Apollo - Poznań
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.