dramat | reż. Wim Wenders | Japonia/Niemcy 2023
czas trwania: 123 min.
Pokazy przedpremierowe:
6.04 sb – godz. 20.15
o7.04 nd – godz. 17.15
Premierowo od 12.04
Nowy film twórcy „Lisbon Story” i „Nieba nad Berlinem” to medytacja
nad prostotą i pięknem życia. W „Perfect Days” Wim Wenders opowiada
historię japońskiego everymana, dla którego każdy dzień wypełniony
jest czynnościami składającymi się na poezję codzienności.
Mieszkający we współczesnym Tokio Hirayama (w tej roli fantastyczny
Kōji Yakusho, nagrodzony za swoją rolę na festiwalu w Cannes) to
człowiek małomówny i zamknięty w sobie, jednak przepełniony
miłością do świata i innych. Podążając za bohaterem, odkrywamy
kolejne rytuały, w które angażuje się on z całkowitym oddaniem. Z
czasem nawet prozaiczna praca Hirayamy, porządkującego miejskie
toalety (każda jest architektonicznym arcydziełem), okazuje się
niezwykłym ceremoniałem.
Ścieżką dźwiękową jego życia stają się harmonijne dźwięki
tokijskiej ulicy oraz utwory w wykonaniu The Velvet Underground, Lou
Reeda, Patti Smith i Niny Simone. Film Wendersa to uzdrawiające kino
zmieniające codzienność w magię.
Program: Nominowane do Oscara 2026 Krótkometrażowe Filmy Animowane
Tegoroczny zestaw nominowanych do Oscara krótkometrażowych filmów animowanych (kategoria Animated Short Film) to podróż przez pięć odmiennych światów – intymnych, baśniowych i pełnych emocji – które łączy refleksja nad pamięcią, relacjami i konsekwencjami ludzkich wyborów.
„Motylek” (Butterfly) prowadzi nas przez życie człowieka, którego los od dzieciństwa po dorosłość spleciony jest z wodą – to poruszająca opowieść o pamięci i sile przetrwania. „Wiecznie zielony” (Forevergreen) opowiada o osieroconym niedźwiadku, który w bezpiecznym cieniu drzewa uczy się, czym jest zaufanie – i jak bolesna bywa pokusa. „Dziewczynka, która płakała perłami” (z polskim nazwiskiem wśród twórców!) to baśń o miłości splątanej z chciwością, w której jedno serce może zapłacić najwyższą cenę. „Plan emerytalny” z czułym humorem przygląda się marzeniom o przyszłości, które więcej mówią o naszym „teraz” niż o tym, co dopiero nadejdzie.
Razem filmy tworzą wielowymiarowy zestaw opowieści o dorastaniu, przemijaniu i potrzebie znalezienia swojego miejsca w świecie.
FILMY W ZESTAWIE
Motylek (Butterfly) / reż. Florence Miailhe /c Francja / 2024 / 15’
Wiecznie zielony (Forevergreen) / reż. Nathan Engelhardt, Jeremy Spears / USA / 2025 / 13’
Dziewczynka, która płakała perłami (The Girl Who Cried Pearls) / reż. Chris Lavis, Maciek Szczerbowski / Kanada / 2025 / 17’
Plan emerytalny (Retirement Plan) / reż. John Kelly / Irlandia / 2024 / 7’
Ważne: Ważne: W tym roku w tej kategorii nominowany jest także film Trzy siostry (The Three Sisters, reż. Konstantin Bronzit; kraje produkcji: Rosja, Izrael, Cypr). W związku z aktualnym kontekstem geopolitycznym dystrybutor podjął autonomiczną decyzję programową o jego nieuwzględnieniu. Do programu zostanie dołączona plansza ze stosowną informacją.
OPISY POSZCZEGÓLNYCH FILMÓW ANIMOWANYCH
Motylek (Butterfly) / reż. Florence Miailhe / Francja / 2024 / 15’
W morzu pływa mężczyzna, a wraz z nim wspomnienia całego życia – od dzieciństwa po dorosłość, wszystkie splecione z wodą - i te szczęśliwe i te, które niosą ból - od dziecięcych basenów po olimpijskie stadiony, od Afryki Północnej po brzegi Morza Śródziemnego, od wojennego koszmaru po marzenie o wolności.
Ta ręcznie malowana animacja (olej i pastel na szkle) inspirowana jest historią Alfreda Nakache – francuskiego pływaka olimpijskiego, którego życie naznaczone było zarówno sportową chwałą, jak i doświadczeniem obozu koncentracyjnego. To poruszająca, wizualnie zachwycając opowieść o pamięci, odporności i sile przetrwania.
Wiecznie zielony (Forevergreen) / reż. Nathan Engelhardt, Jeremy Spears / USA / 2025 /13’
Osierocony niedźwiadek znajduje schronienie u potężnego, zimozielonego drzewa, które staje się dla niego domem i opiekunem. Gdy jednak ciekawość i głód prowadzą go ku ludzkiemu światu, beztroska ustępuje miejsca niebezpieczeństwu.
Ciekawostka: „Drzewo zimozielone” to określenie gatunków iglastych (m.in. sosny, świerku, jodły i cisu) oraz niektórych liściastych (np. laurowiśni czy ostrokrzewu), które zachowują ulistnienie przez cały rok, zapewniając ogrodom strukturę i naturalną osłonę.
Film jest reżyserskim debiutem weteranów animacji, którzy wcześniej pracowali przy wielu znanych produkcjach Disneya, m.in. „Ralph Demolka”, „Zwierzogród”, „Wielka Szóstka”, „Nasze magiczne Encanto”, „Kubuś Puchatek”, „Księżniczka i żaba” czy „Vaiana: Skarb oceanu”.
Dziewczynka, która płakała perłami (The Girl Who Cried Pearls) / reż. Chris Lavis, Maciek Szczerbowski / Kanada / 2025 / 17’
Polski akcent w tegorocznych nominacjach! Jednym z twórców filmu jest reżyser i animator Maciek Szczerbowski, wcześniej nominowany do Oscara za krótkometrażowy film „Madame Tutli-Putli” (2007). Tym razem opowiada historię dziewczynki, której smutek rodzi perły i o chciwości, która potrafi sprowadzić nawet najczystsze serca na manowce.
Montreal, początek XX wieku. Ubogi chłopak odkrywa niezwykły dar swojej ukochanej i zaczyna sprzedawać jej łzy bezwzględnemu właścicielowi lombardu. Gdy pokusa bogactwa zatruwa jego umysł, staje przed wyborem, który może na zawsze odmienić jego los.
Plan emerytalny (Retirement Plan) / reż. John Kelly / Irlandia / 2024 / 7’
Uwięziony w wyczerpującej codzienności wieku średniego Ray coraz częściej oddaje się marzeniom o emeryturze. W myślach planuje wszystko to, na co „kiedyś” wreszcie znajdzie czas – gdy tempo życia zwolni, a obowiązki przestaną go przytłaczać. Głos Ra’a podkłada znany szerokiej publiczności irlandzki aktor Domhnall Gleeson („Czas na miłość”, „Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi”).
Po raz pierwszy na kinowym ekranie od 40 lat! Odrestaurowana w 4K wersja legendarnej produkcji w reżyserii mistrza Mamoru Oshiiego trafi do kin w całej Polsce.
Pierwotny świat dotknięty kataklizmem. Rzeczywistość, w której snującym się bez celu ludziom przyświeca mechaniczne słońce. To właśnie tu spotykają się dwie bezimienne postaci: jasnowłosa dziewczyna o smutnych oczach i młody mężczyzna, który zasiewa w niej niepokój. Dziewczyna opiekuje się tajemniczym jajem, wierząc, że wykluje się z niego anioł. Chłopak namawia ją, by rozbiła skorupkę, bo tylko w ten sposób może poznać tajemnicę jego wnętrza. Wspólnie przemierzają przygnębiający świat zbudowany ze spiżu, ruin, mechanicznych wnętrzności i artefaktów minionych epok – aż do alegorycznego finału.
Film Mamoru Oshiiego, reżysera kultowych animacji „Ghost in the Shell” oraz słynnego już polsko-japońskiego „Avalonu” z Małgorzatą Foremniak, to filozoficzny i ambitny eksperyment pełen inteligentnego symbolizmu, wykorzystujący motywy biblijne i oniryczną estetykę. Oshii w wywiadach na przestrzeni czterech dekad wielokrotnie wyjaśniał znaczenie poszczególnych scen i zakończenia, a także swoją fascynację nadzieją jako tym, co może skrywać się w mistycznym jaju.
„Angel’s Egg” Oshii stworzył wspólnie z artystą wizualnym Yoshitaką Amano, jednym z czołowych twórców japońskiej animacji. Film miał premierę w 1985 roku, a krytycy od razu dostrzegli w nim wysmakowane, ambitne dzieło sztuki, choć aż cztery dekady musiały minąć, by „Angel’s Egg” doczekało się należnego mu uznania na całym świecie. Wyrazem tego jest premiera odnowionej cyfrowo wersji, która odbyła się w 2025 roku na Festiwalu Filmowym w Cannes.
Ciało kusi, namiętność zabija: legendarny thriller Paula Verhoevena powraca w nowej, nieocenzurowanej wersji odrestaurowanej 4K.
Detektyw Nick Curran (Michael Douglas) z San Francisco ma kłopotliwą przeszłość, słabość do używek i gwałtowny charakter. Kiedy zaczyna badać zabójstwo muzyka rockowego dokonane szpikulcem do lodu, poznaje główną podejrzaną Catherine Tramell (Sharon Stone): zjawiskową, pewną siebie pisarkę i milionerkę, której powieści w niepokojący sposób przypominają prawdziwe morderstwa. Między parą wywiązuje się dwuznaczna erotyczna gra.
Nagi instynkt był sensacją lat 90.: jednym z najbardziej kasowych i zmysłowych filmów dekady. Ikoniczna kreacja Sharon Stone – lodowatej, przebiegłej i zmysłowej blondynki – wyniosła aktorkę na hollywoodzki szczyt. Kontrowersyjny w momencie premiery film składa hołd Hitchcockowi (na czele z Zawrotem głowy), ale jest dreszczowcem nowego typu: odurzająco atrakcyjnym, brutalnym, pełnym perwersji i mrocznego nastroju kina noir. Duet prowokatorów, czyli najlepiej wówczas opłacany w Hollywood scenarzysta Joe Eszterhas oraz Holender Verhoeven, stworzyli perfekcyjną mieszankę niegrzecznej rozrywki i narracyjnego szoku.
Niemal ćwierć wieku po premierze, Nagi instynkt nęci i ostrzega: zakochasz się we mnie na zabój.
Kiedy rynek pracy jest bezlitosny, trzeba wyeliminować konkurencję. Bohater „Bez wyjścia” – nowego filmu Park Chan-wooka, twórcy „Oldboya”, „Służącej” i „Podejrzanej” – dosłownie bierze sprawy w swoje ręce. Koreański mistrz kina gatunkowego stawia niepokojąco trafną diagnozę współczesnych lęków – w swoim bezkompromisowym, autorskim stylu.
Man-su (gwiazda „Squid Game”, Lee Byung-Hun) prowadzi idealne życie: stabilne zatrudnienie, rodzina, dom, dwa golden retrievery. Ale wystarczy jeden dzień, by sielanka zmieniła się w horror. Man-su traci pracę w fabryce papieru, a z nią status, męskość, tożsamość, honor i sens życia. By je odzyskać, nie cofnie się przed niczym, szczególnie że mokra robota przynosi tyle samo satysfakcji, co ta papierkowa.
Choć bezlitośnie kpi z wyścigu szczurów, korporacyjnej mentalności i męskiego ego, reżyser zabiera również głos na temat współczesnego rynku pracy w dobie AI. „Bez wyjścia”, podobnie jak kultowy „Parasite”, pod warstwami czarnego humoru kryje wnikliwe obserwacje dotyczące klasowych napięć i burzliwych społecznych przemian. Pół żartem, pół serio Park Chan-wook zadaje i nam prowokacyjne pytanie: czy istnieje praca, dla której możesz zabić?