Wielki powrót „To właśnie miłość” na srebrne ekrany w 20 rocznicę premiery!
Czy uwierzycie, że od światowej premiery, uwielbianej przez miliony fanów komedii „To właśnie miłość”, minęło już 20 lat?
Premier Wielkiej Brytanii zakochuje się od pierwszego wejrzenia w jednej z pracownic swojego biura już w kilka chwil po wejściu do siedziby przy 10 Downing Street. Pisarz ucieka na południe Francji, aby wyleczyć złamane serce, i w ten sposób odnajduje nad brzegiem jeziora nową miłość. Zamężna kobieta podejrzewa, że jej mąż wymyka jej się z rąk. Młoda mężatka błędnie interpretuje dystans, jaki zachowuje w stosunku do niej najlepszy przyjaciel jej męża. Uczeń pragnie zwrócić na siebie uwagę najbardziej nieosiągalnej dziewczyny w szkole. Owdowiały ojczym usiłuje nawiązać kontakt z synem, którego prawie nie zna. Szukająca miłości pracownica biura zauroczona jest swoim kolegą z pracy. Starzejący się gwiazdor rocka pragnie u zmierzchu kariery powrócić na szczyt. Miłość powoduje w życiu każdego z nich chaos. Losy mieszkańców Londynu przeplatają się i osiągają zenit w wigilię Bożego Narodzenia – z romantycznymi, zabawnymi i słodko-gorzkimi konsekwencjami.
Film z gwiazdorską obsadą: Emma Thompson, Hugh Grant, Keira Knightley, Colin Firth, Liam Neeson, Rowan Atkinson, Alan Rickman, Billy Bob Thornton, Bill Nighy, Martin Freeman, Rodrigo Santoro, został zremasterowany.
Słynne chińskie arcydzieło i jeden z najpiękniejszych filmów lat 90. po raz pierwszy w polskich kinach.
„Zawieście czerwone latarnie” to absolutna perła w bogatym i eklektycznym dorobku Zhanga Yimou („Dom latających sztyletów”, „Żyć”, „Hero”). Adaptacja opowiadania Su Tonga „Żony i konkubiny” przyniosła mu międzynarodowe uznanie i status nowego mistrza światowego kina. Srebrny Lew w Wenecji, nagroda BAFTA dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego oraz nominacja oscarowa tylko dopełniły sukces reżysera. W głównej roli błyszczy natomiast Gong Li („Czerwone sorgo”, „Wyznania gejszy”), która dziewięciokrotnie współpracowała z Zhangiem i szybko stała się ikoną współczesnego kina.
Film zachwyca nowatorskim użyciem koloru, mistrzowską aranżacją zabytkowych XVIII-wiecznych przestrzeni, dramaturgiczną precyzją czy głęboko feministyczną refleksją. Choć chińska cenzura dostrzegła w nim metaforę autorytarnego systemu i opóźniła krajową dystrybucję, nic nie mogło zaszkodzić jego sławie. Z czasem wyrafinowana kostiumowa opowieść zagościła na wielu listach z najlepszymi tytułami w historii kina.
Akcja rozgrywa się w latach 20. XX wieku. 19-letnia Songlian zostaje czwartą konkubiną zamożnego pana Chena. Trafia do jego imponującej posiadłości, gdzie obowiązują specyficzne zasady, a każdy aspekt codzienności kształtują wielowiekowe tradycje. Główna bohaterka powoli odkrywa, że w kobiecym gronie, do którego dołączyła, trwa rywalizacja o względy pana domu. Do czego mogą jednak doprowadzić ciągłe erupcje zazdrości, atmosfera wzajemnych oskarżeń i niepewność dotycząca własnej pozycji? Czy niedoświadczona Songlian odnajdzie się w skomplikowanym labiryncie dziedzińców i korytarzy?
Rekonstrukcja filmu w jakości 4K pozwala jeszcze bardziej docenić jego wizualną urodę. Symetryczne malarskie kadry, gra czerwonych świateł oraz zjawiskowe kostiumy i scenografie tworzą niezapomniany estetyczny spektakl.
Trzy dni, jedna scena, niemal 30 kultowych zespołów, blisko 100 godzin nagrań oraz jeden znakomity film.
W letni, czerwcowy weekend w 1967 roku, zaczęła się legenda Janis Joplin i Jimiego Hendrixa. Wystarczyły trzy gorące dni na stadionie w Monterey, by dzięki 27 artystom powstała kontrkultura i zrodził się kalifornijski sen. Zanim doszło do powstania Woodstocku, sto tysięcy osób podczas Monterey International Pop Festival, napędzanych psychodelicznymi dźwiękami, zawiązało komunę hipisowską. Trwało “lato miłości”. Scott McKenzie w swojej piosence sugerował obowiązujący dress code: „Be sure to wear some flowers in your hair.” Ludzie porzucali formalne, krępujące ubrania, by na boso, ale w dzwonach, splątani etnicznymi koralikami, z kwiatami we włosach, gromadzić się wśród oparów dymu, nie wiedząc jeszcze, co się wydarzy.
Odpowiedź znajdziemy już w pierwszych sekundach filmu “Monterey Pop”. Pełna entuzjazmu hipiska wygłosi do kamery spojler: „To będzie jak Sylwester, Wielkanoc i Boże Narodzenie w jednym!”. Niemal lewitujących przedstawicieli “dzieci kwiatów”, psychodeliczne dźwięki i atmosferę zmiany okiem kamery uchwycił zdobywca Oscara D. A. Pennebaker. Film “Monterey Pop” miał być tylko programem telewizyjnym, jednak amerykańscy decydenci nie byli gotowi na taką dawkę buntu. Na szczęście, dzięki rekonstrukcji cyfrowej filmu, przekonamy się, że dzieło Pennebakera to nie tylko zapis koncertów, ale także portret całego pokolenia kontrkultury lat 60., jego energii, wolności, dzikości i artystycznej rewolucji.
Zanim Jimi Hendrix zaprzeczy prawu grawitacji, grając nietypowo na instrumencie, a potem pocałuje i podpali swoją gitarę, zatopimy się w atmosferze dni naznaczonych zmianą. Na twarzach odbiorców imprezy ktoś namaluje kwiaty, ktoś inny nakarmi psa, a jeszcze ktoś napisze na plakacie “Peace and Love”. Chwilę później zadebiutuje Janis Joplin, zahipnotyzuje słuchaczy na tyle, by potem zamienić się w legendę. Jedni rozpalali scenę do czerwoności, inni zranili stopę (perkusista The Who), a jeszcze inni rozczulali. „I’ve Been Loving You Too Long” Otisa Reddinga przeszło do historii, dzięki sfilmowaniu koncertu. Na scenie zobaczymy także przedstawicieli Simon and Garfunkel, The Mamas and the Papas, a całe wydarzenie zwieńczy muzyczna mantra w wykonaniu Ravi’ego Shankar’a.
Film „Monterey Pop” to prawdziwy game changer w świecie kina dokumentalnego, ze względu na rejestrację dźwięku na żywo. Kamera Pennebakera z wyjątkową bliskością utrwala zarówno sceniczne popisy, jak i reakcje publiczności i życie festiwalowe. Autor filmu odpowiedzialny jest przecież za powstanie dokumentów o Bobie Dylanie i Davidzie Bowiem. Byli tacy artyści, którzy żałowali, że nie pojawili się na festiwalu i nie wzięli udziału w tym rewolucyjnym kontrkulturowym zrywie. Widzowie nie mogą powtórzyć tego błędu!
Film w nowej, odrestaurowanej wersji 4K.
„WAJDA: re-wizje. Przegląd filmów Andrzeja Wajdy w 100. rocznicę urodzin"
Cykl dziesięciu filmów jednego z najwybitniejszych twórców światowego kina. To nie tylko hołd dla dorobku reżysera, lecz także ponowne spojrzenie na jego dzieła: odczytywane dziś na nowo, w innym kontekście historycznym i społecznym, wciąż poruszają, prowokują i inspirują.
BEZ ZNIECZULENIA
Przejmująca diagnoza społeczeństwa końca lat 70., portret człowieka osaczonego przez system i własne słabości, jedna z najbardziej przenikliwych analiz moralnego kryzysu w polskim kinie.
„WAJDA: re-visions. A Retrospective of Andrzej Wajda’s Films on the 100th Anniversary of His Birth”
Is an invitation to engage in dialogue with the classics - to rediscover films that helped shape our cinematic language and collective sensibility. The retrospective is addressed both to audiences who grew up with Wajda’s films and to younger viewers, for whom this will be their first opportunity to experience his work on the big screen.
ROUGH TREATMENT
A haunting diagnosis of late-1970s society and a portrait of a man trapped by both the system and his own weaknesses—one of the most penetrating analyses of moral crisis in Polish cinema
scenariusz/written by: Agnieszka Holland, Andrzej Wajda
zdjęcia/DOP: Edward Kłosiński
obsada/cast: Zbigniew Zapasiewicz, Ewa Dałkowska, Andrzej Seweryn, Krystyna Janda
nagrody/awards: Złote Lwy / Golden Lions na FPFF w Gdańsku, Jury Prize na MFF w Cannes / Cannes IFF
Najlepsze z Najgorszych
Kino Teatr Apollo (duża sala)
Kultowa produkcja w reżyserii Bartosza Walaszka
Pan Andrzej, drobny przemytnik z wielkimi ambicjami, wchodzi w posiadanie tajemniczych statuetek, które podobno dają władzę absolutną. Problem w tym, że na ten sam trop wpada cała plejada typów spod ciemnej gwiazdy: od Wściekłego Węża po Tytanowego Janusza. Zaczyna się wyścig, w którym każdy chce przejąć artefakty, a droga do celu prowadzi przez bijatyki, zdrady i decyzje złe, ale podejmowane z pełnym przekonaniem.
„Sarnie żniwo” to esencja studia filmowego ZF Skurcz: tanio, szybko, bez hamulców i z pomysłami, które nie powinny działać - a jednak działają. To kino, które parodiuje filmy akcji, a jednocześnie buduje własny, kompletnie absurdalny świat, gdzie Bruce Lee sąsiaduje z polskim blokiem, a epicka przygoda zaczyna się od podejrzanej transakcji. Dialogi lecą jak z karabinu, humor jest bezczelny, a całość ma tempo, które nie pozwala pytać „dlaczego?” - tylko „co oni jeszcze zrobią?”.
Za wszystkim stoi ekipa ZF Skurcz, która z amatorskiego DIY zrobiła pełnoprawny fenomen kulturowy. Z kaset VHS, pirackich kopii i internetu wyrosło uniwersum, które wychowało całe pokolenie widzów na absurdzie i totalnej wolności twórczej. Reżyserem filmu jest Bartosz Walaszek - twórca, który od lat konsekwentnie buduje własny, natychmiast rozpoznawalny styl, znany także z produkcji takich jak Blok Ekipa czy Kapitan Bomba.
reżyseria: Bartosz Walaszek
sensacyjny, komedia | Polska | 2006
język: polski
CZYM SĄ NAJLEPSZE Z NAJGORSZYCH?
To pokazy różnorodnego kina klasy B – od starych, amerykańskich filmów sci-fi z kosmitami i latającymi spodkami wiszącymi na sznurkach, przez przebojowe kino akcji lat 80. z nieskazitelnymi bohaterami w ortalionowych dresach, po horrory z gumowymi potworami.
Niskie budżety, absurdalne dialogi, kiepskie aktorstwo, nielogiczna fabuła, a także zaangażowanie i pasja autorów to tylko niektóre cechy wspólne najgorszych produkcji w historii kinematografii światowej, które prezentowane są na przeglądzie. Filmy Najlepsze z Najgorszych rozbudzają wśród widzą miłość do kina klasy B od 2015 roku. Dotychczas odbyło się kilkaset seansów i wydarzeń w ramach przeglądu.
Pomysłodawczynią i programerką cyklu jest Monika Stolat, a organizatorem Nowa Aleksandria.
Więcej: www.najlepszeznajgorszych.pl