Piosenki o miłości do tekstów Wojciecha Młynarskiego wracają w nowych, wyjątkowych interpretacjach. Iza Połońska wystąpi wymiennie u boku Zbigniewa Zamachowskiego, Jacka Bończyka lub Kacpra Kuszewskiego na koncercie pełnym błyskotliwych puent i czułych obserwacji Wojciecha Młynarskiego – ze smakiem, blisko słuchacza i z szacunkiem do tekstu.
W programie usłyszymy miłosne „klasyki” Mistrza: „Moje serce to jest muzyk”, „Lubię wracać tam, gdzie byłem już”, „Kocham cię, życie!”, „Tak bym chciała kochać już”, „Gram o wszystko” i wiele innych. Każdy utwór opowiedziany tak, by wybrzmiało to, za co kochamy Młynarskiego: precyzja słowa, dowcip, ciepło i prawda.
Występujący wymiennie u boku Izy Połońskiej: Zbigniew Zamachowski, Jacek Bończyk lub Kacper Kuszewski, wnoszą do koncertu aktorską uważność, sceniczną swobodę i wyrazistą interpretację tekstów Wojciecha Młynarskiego. Iza Połońska – wychowana na piosenkach mistrza – akcentuje lirykę i subtelny rytm frazy. Wspólnie tworzą dialog, w którym role głosu i słowa układają się w spójne, poruszające opowieści. Całość dopełnia zespół świetnych i docenianych muzyków.
Zapraszamy Państwa na koncert z prawdziwą jakością słowa i muzyki!
Wystąpią:
Iza Połońska – śpiew
Zbigniew Zamachowski / Kacper Kuszewski / Jacek Bończyk – śpiew
Leszek Kołodziejski – fortepian, akordeon
Michał Kobojek – saksofon
Michał Grott – gitara basowa
Mateusz Krawczyk– perkusja
Pieśni wykonywane są zarówno a capella, jak i przy akompaniamencie bębnów szamańskich i innych etnicznych instrumentów, takich jak shruti box, flety, dzwonki, przeszkadzajki. Pieśni w aranżacjach zespołu łączą w sobie pradawną tradycję z wielogłosową improwizacją, intymność dźwięków i harmonię z dziką ekspresją żywych kobiecych głosów w intuicyjnych kompozycjach, często inspirowanych naturą, elementami parateatralnymi.
Jest nas siedem. Siedem melodii, siedem pieśni o świecie. Liczba siedem reprezentuje doskonałość, pełnię, świętość i kosmiczny porządek. W wielu kulturach uznawano ją za symbol mistyczny, łączący niebo z ziemią, oznaczający cykl stworzenia, czas i duchową głębię. W numerologii siódemka symbolizuje poszukiwanie prawdy, intuicję, wskazuje na mędrca, który szuka głębszego sensu i prawdy.
Niesiemy sobą pamięć gwiazd, konstelacji nieba. Niesiemy historie ludzkie, które jak natura są płynącymi rzekami, wiejącymi wiatrami, wybuchającymi wulkanami i palącym się ogniem. Wciąż razem wędrujemy po tej samej Ziemi, by wspólnie śpiewać pieśni, w których alchemia żywiołów splata się z tym, co proste, codzienne, co jest Drogą każdej z nas.
Życie zabrało nas do miejsca, w którym celebrujemy naszą nową płytę „Septem” - z łacińskiego „siedem”. Łacina jako język starożytny - podobnie jak pieśni - przywołuje echa dawnych opowieści i uniwersalnych historii łączących nas na wielu poziomach.
Płyta jest owocem naszej już ponaddziesięcioletniej wspólnej podróży. Podróży - drogi, w której każda z nas wnosi swój unikatowy dar do całości Pieśni, którą jesteśmy.
Co by było, gdyby Romeo i Julia przeżyli? Na to pytanie w swoim autorskim spektaklu muzycznym „Romeo i Julia żyją - spektakl muzyczny Arkadiusza Jakubika” próbuje odpowiedzieć aktor Arek Jakubik.
To poruszająca opowieść o miłości, zdradzie, tęsknocie i konsekwencjach codziennych wyborów, inspirowana dramatem Szekspira, ale osadzona tu i teraz. Zamiast XVI-wiecznej Werony – współczesne Piaseczno pod Warszawą. Zamiast nastoletnich kochanków – Jan i Krystyna Marzec, para po czterdziestce, mierząca się z dojrzałą miłością, jej napięciami, pęknięciami i niespodziewanymi zwrotami akcji.
Na albumie „Romeo i Julia żyją” Jakubik prezentuje dziesięć autorskich utworów, które układają się w emocjonalną, niemal serialową narrację. Podczas spektaklu materiał z płyty ożywa w formie inscenizacji: z zespołem na żywo, projekcjami wideo i bezpośrednią interakcją z publicznością. To wydarzenie na pograniczu koncertu, spektaklu teatralnego i filmowej opowieści tworzonej w wyobraźni widza.
Jak podkreśla sam artysta, od początku chodziło o film – taki, który każdy widz może „nakręcić” sam, zamykając oczy i podążając za muzyką, słowem i emocjami.
Spektakl muzyczny „Romeo i Julia żyją” to szczere, odważne i intensywne spotkanie z historią miłości, która nie kończy się na dramatycznym finale, lecz trwa – z całym swoim ciężarem i pięknem.
Przyjdź na koncert pełen emocji, wspomnień, energii i piosenek, które od lat towarzyszą słuchaczom. To muzyczna podróż przez ponad dwie dekady twórczości Mariki, od 2006 roku („Polski ogień”) , przez kolejne albumy i najważniejsze momenty jej muzycznej drogi, aż po najnowsze utwory, które są zapowiedzią siódmego studyjnego albumu Mariki.
Na scenie Marice towarzyszyć będzie zespół znakomitych instrumentalistów, żywa sekcja dęta oraz chórek. Dzięki temu największe utwory, takie jak „Moje serce”, „Masz to”, „Siła ognia” czy „Widok”, zabrzmią w nowych, koncertowych aranżacjach, obok najnowszych piosenek „Okruchy złota” i „To nie ty”.
To będzie wieczór, w którym przeszłość spotka się z teraźniejszością. Dużo dobrej muzyki, mocnego brzmienia i energii, ale też wyjątkowej atmosfery. Koncert, podczas którego można wrócić do piosenek ważnych dla kolejnych pokoleń słuchaczy, a jednocześnie usłyszeć je na nowo.
The Best of Marika to zaproszenie w niezwykłą muzyczną podróż przez ponad dwadzieścia lat piosenek, emocji i wspomnień. Na żywo, z zespołem, sekcją dętą i chórkiem.
Przenieś się do warszawskiej kawiarni przy ulicy Foksal 17, w której czas stanął w miejscu, a muzyka i elegancja międzywojennej Polski wciąż żyją. W tej czarującej atmosferze nie zabraknie dowcipów, pięknej muzyki i wzruszeń, które rozgrywają się przy zapachu kawy, szalów boa, kapeluszy i fraków.
„Cafe Bodo” to niezwykły koncert, w którym Eugeniusz Bodo i Hanka Ordonówna ożywają na scenie, śpiewając swoje największe przeboje: „Całuję twoją dłoń, madame”, „Miłość ci wszystko wybaczy”, „Umówiłem się z nią na dziewiątą” czy „Na pierwszy znak”.
Znakomici artyści wcielają się w role słynnych postaci. Tadeusz Seibert, finalista dziesiątej edycji „The Voice of Poland”, występuje jako tytułowy Bodo, a Emilia Czekała zachwyca swoim głosem jako Hanka Ordonówna. Całość dopełniają sentymentalne dźwięki Orkiestry Symfoników Bydgoskich pod batutą Marka Czekały, które wprowadzą nas w magiczny nastrój tamtych lat.
„Cafe Bodo” to więcej niż koncert – to wieczór pełen magii, muzyki i nostalgii, który pozwoli na chwilę zapomnieć o dzisiejszym świecie i przenieść się w magiczny świat przedwojennej Warszawy. Przyjdź i poczuj ten niezwykły klimat razem z nami!
Wystąpią:
Tadeusz Seibert – Bodo
Emilia Czekała – Ordonka
Orkiestra Symfoników Bydgoskich pod batutą Marka Czekały